Castlevania: Lords of Shadow 2 — nie takiego Drakulę sobie wyobrażaliście
Lords of Shadow było dosyć udanym odkurzeniem marki Castlevania, które może z dwuwymiarowymi częściami serii nie miało wiele wspólnego, ale jako współczesna gra akcji wypadało jak najbardziej w porządku. Studio MercurySteam też nabrało po wydaniu tytułu wiatru w żagle, bowiem chwilę potem fabułę dopowiedziało w formie przenośnego Mirror of Fate na 3DS-a, później wypuszczonego także na większe sprzęty, no i pracowano też nad pełnoprawną kontynuacją. Każdy, kto chciał się wcielić w mrocznego Drakulę, miał czuć się nią zachwycony. Niestety, ostatecznie wyszło z tego pomieszanie elementów naprawdę świetnych z nieciekawymi, a nawet niedokończonymi. Potencjał kultowej postaci zmarnowano, choć fani gry z 2010 aż tak marudzić nie będą.