iPhone: Sędzia federalny wyjaśnił kontrowersje dotyczące wcięcia w ekranie

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

– Tak naprawdę w USA nie ma nikogo, kto przejmowałby się wcięciem w ekranie iPhone'a – powiedział kalifornijski sędzia federalny Haywood S. Gilliam Jr., oddalając zarzuty w sprawie domniemanego zawyżania przez Apple rozdzielczości ekranu.

W grudniu 2018 roku do Sądu Okręgowego w Północnej Kalifornii wpłynął pozew zbiorowy przeciwko Apple, w którym zarzucono firmie zatajanie obecności notcha w iPhone'ach X, XS oraz XS Max. Biegli wyliczyli, że rozdzielczości podawane przez firmę z Cupertino w specyfikacjach nie są zgodne ze stanem faktycznym, gdyż nie uwzględniają ubytku, jaki powoduje wcięcie w ekranie.

Dodatkowo wypunktowali czarne tapety w reklamach–ich zdaniem–intencjonalnie maskujące wcięcie i sposób liczenia pikseli w ekranach OLED, które de facto mają nie trzy, ale dwa sub-piksele na piksel. To ostatnie miało zanegować hasło reklamowe głoszące, że iPhone X oferuje wyższą rozdzielczość ekranu niż iPhone 8 Plus. Do dokumentu załączyli cały szereg grafik i schematów, obrazujących zarzuty.

W czwartek sędzia federalny Haywood S. Gilliam Jr. wszystkie zarzuty oddalił. Jak stwierdził w podsumowaniu, statystyczny konsument nie przejmuje się notchem, a sprawę sub-pikseli wyjaśnił naturalnymi i zrozumiałymi różnicami technologicznymi.

Powodowie domagali się oczywiście rekompensaty pieniężnej za wprowadzenie w błąd, jak również korekty danych w specyfikacjach i zaprzestania reklamy iPhone'ów z użyciem czarnych tapet. Żaden z postulatów–co oczywiste–nie zostanie zrealizowany.

© dobreprogramy