Liczby podobno nie kłamią, tak więc według tych liczb:
- 86% firm chce zaktualizować swoje pecety z innymi systemamiMicrosoftu do Windows 10 w ciągu 3-4 lat,
- 47% z nich zamierza to zrobić w ciągu najbliższych 12 miesięcy,
- 83% firm planuje połączyć zespoły i strategie zarządzania PCi zarządzania Enterprise Mobility;
- 44% firm zamierza zrobić to w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Trudno by było inaczej – najpowszechniej dziś wykorzystywany wbiznesie system, tj. Windows 7, straci wsparcie w 2020 roku. Zapewnebędzie można na kolejne lata wykupić wydłużony okres wsparcia,ale może to kosztować więcej niż zbiorcze licencje na„dziesiątkę”. Dla wielu przedsiębiorstw, szczególnie tychdziałających w ramach ścisłych regulacji prawnych (branżafinansowa, medyczna) korzystanie z niewspieranych systemów po prostujest rozwiązaniem nie do przyjęcia, a nikt nie ma kompetencji, byszukać dróg wyjścia z ekosystemu Microsoftu.
Dlatego więc firmie z Redmond wskaźniki rosną. Najwyraźniejnie rosną na tyle, by pochwalić się bezwzględnymi liczbami, alesłyszymy o znaczącym przyspieszeniu tempa wdrożeń Windowsa 10na świecie oraz dramatycznym wzroście wdrożeń nowychurządzeń z Windowsem 10 zarządzanych poprzez ConfigMgr i WindowsIntune. Usługi te są zresztą obecne dziś na 99% urządzeń zWindowsem 10, które mają włączoną telemetrię.
Microsoft pochwalił się też liczbą aktywnych użytkownikówOffice 365 (85 mln miesięcznie), rolą chmury Azure w zarządzaniutożsamością (95% użytkowników korzysta z Azure Active Directory)i tempem wzrostu usług Enterprise Mobility + Security (135%kwartalnie), tj. czterokrotnie większym niż najbliższegokonkurenta.
Tak więc co, jeśli nie Microsoft?