Skorzysta z nich jednak raczej niewielu. Największa nowość stanowi bowiem obsługa dla Touch Bara w nowych MacBookach. Twórcy przeglądarki rozsądnie zdecydowali się na reprezentowanie na nim kart w postaci zaokrąglonych prostokątów. Ma to stanowić przewagę nad Safari, które na ekranie dotykowym wyświetla miniatury stron, w takich rozmiarach mało czytelnych.
Pozostałe nowości w Operze zaszły pod maską, wynikają jednak ze zmian wprowadzonych do silnika w ramach prac nad Chromium. Opera korzysta już zatem, podobnie jak Chorme 57, z budżetu czasowego dla kart w tle, dzięki czemu ma w odczuwalnie mniejszym stopniu obciążać CPU. Więcej na ten temat pisaliśmy w kontekście wprowadzenia TimeBudgetPool do Chrome'a.
Kolejna nowość także jest już dostępna w Chrome, a jeszcze wcześniej otrzymał ją Firefox. Chodzi o obsługę WebAssembly, niskopoziomowego języka przedstawianego jako potencjalny następca JavaScript, do którego należeć ma przyszłość grania w przeglądarkach. Najnowszą wersję Opery znaleźć można w naszej bazie oprogramowania.