Takie sztuczki widzieliśmy już wcześniej, w multikomunikatorzeFranz. W jednym oknie dostawaliśmy interfejsy webowe wszystkichchyba popularnych komunikatorów, w tym Facebook Messengera,Telegram, Skype, WhatsAppa, Discorda i Slacka. W wypadku aplikacjiStation mamy do czynienia z krokiem dalej. Ma ona za zadanie połączyćwszystkie aplikacje webowe w jednym wygodnym, sprzyjającymproduktywności interfejsie.
Technologia nie będzie dla nikogo zaskoczeniem. To po prostuprzeglądarka Chromium z platformą Electron, na której działanapisany w JavaScripcie i HTML interfejs użytkownika. W tym wypadkuzastosowanie tej technologii jest jak najbardziej zrozumiałe, to niejest suwak do regulowaniajasności monitora. W końcu coś te aplikacje webowe musiuruchamiać.
Po zainstalowaniu aplikacji, obecnie dostępnej na Windowsa imacOS-a (wersja linuksowa w przygotowaniu), pierwszą czynnościąjest zalogowanie się do konta Google. Domyślnie Station uruchamiabowiem aplikacje Gmaila, Dysku Google i Kalendarza Google – niemożemy z nich zrezygnować. Później dostajemy oczywiściemożliwość łatwego zainstalowania innych aplikacji. Na liściewspieranych znajdziemy kilkaset pozycji.
„Zainstalowanie” oznacza tu wyświetlenie widoku logowaniaaplikacji, dodanie odpowiedniej ikony do docka z lewej strony oknaStation, przejęcie mechanizmu powiadomień i połączenie zwbudowaną wyszukiwarką.
WIDEOIntroducing Station 🚀
Taka integracja naprawdę się sprawdza. Powiadomienia są wyświetlanew bocznym pasku, nie przeszkadzając na pulpicie. Jeśli chcemy,możemy włączyć tryb skupienia, w trakcie którego aplikacja niebędzie rozpraszać powiadomieniami.
Przełączanie się międzyaplikacjami odbywa się błyskawicznie. Jak twierdzą deweloperzyStation, stara się ona oszczędzać zasoby systemowe, usypiającnieużywane aplikacje webowe. Trochę pamięci operacyjnej jednaktrzeba mieć, w Windowsie 10 z podstawowymi trzema aplikacjamiGoogle’a Station zajęło około 170 MB. Gdyby zrobić z tegokompletne środowisko pracy z kilkunastoma aplikacjami, będzie tegooczywiście znacznie więcej.
Mimo tego Station naprawdę się nam podoba. Zintegrowanemusystemowi powiadomień przydałaby się możliwość kontrolowaniaich wysyłania per aplikacja, przydałby się też jakiś menedżerhaseł, ale nawet w obecnej wersji aplikacja jest znaczniewygodniejszym rozwiązaniem, niż uruchamianie poszczególnychaplikacji webowych w kartach przeglądarki, nawet jeśli są toprzypinane karty.
Station znalazło się w naszej bazie oprogramowania na Windowsa.