sprzet (strona 313 z 338)

USB Power Delivery w akcji: przekroczenie 1,5A nie jest już problemem

USB Power Delivery w akcji: przekroczenie 1,5A nie jest już problemem

Pojawienie się w specyfikacji USB 3.1 profilu zasilaniapozwalającego na obsłużenie nawet stuwatowych odbiorników wywołałospore kontrowersje. Wizja, w której z kabla USB zasilane są nie tylkourządzenia, do których zasilania z USB przywykliśmy (tj. zewnętrznedyski twarde 2,5”, klawiatury czy tablety graficzne) –ale również monitory, głośniki i drukarki, jest o tyle pociągająca,co dla wielu niewyobrażalna, a nawet niepokojąca. Na forachinternetowych można przeczytać alarmujące komentarze o grubychmiedzianych kablach, które nagrzewać się będą do kilkudziesięciustopni Celsjusza. A jak to wygląda w rzeczywistości? Firma RenesasElectronics pokazała podczas targów Embedded Technology 2013 wYokohamie USB Power Delivery w akcji. Podczas prezentacji nikt niezostał porażony prądem, nie doszło też do stopienia izolacji nakablach.Przeskok w profilach zasilania, jaki wprowadza USB 3.1, możnanazwać śmiało „kwantowym”. Specyfikacja USB 2.0dopuszczała profile zasilania z prądem o maksymalnym natężeniu 500mA, zaś USB 3.0 podwyższała ten pułap do 900 mA. Jeśli urządzeniebyło tylko ładowane przez USB (bez transmisji danych, np. zwykorzystaniem ładowarki USB), maksymalne natężenie w obu wypadkachwynosiło 1,5 A. Tymczasem 3.1 znacznie rozszerza zakres urządzeń,które można będzie ładować bezpośrednio z gniazda USB, wprowadzającprofil 5A/20V, czyli zapewniając do stu watów z gniazda.[img=usb-renesas1][join][img=usb-renesas2]Prace USB Power Delivery Specification 1.0, standardemzapewniającym zoptymalizowane i elastyczne zarządzanie zasilaniem dlaurządzeń zewnętrznych, rozpoczęły się już w lipcu 2012 roku. Jesieniątego roku Renesas Electronics, firma od lat produkująca kontroleryUSB, zapowiedziała demonstrację tej technologii – i słowadotrzymała. W Yokohamie przedstawiła zbudowany na układach FPGAkontroler USB, zasilający płytę główną z twardym dyskiem 3,5”,wymagającym napięcia 12V. W trakcie demonstracji zestaw zostałwykorzystany do odtwarzania zapisanego na twardym dysku filmu.Już ta prototypowa wersja kontrolera zapewnia elastyczność wskalowaniu napięcia, gwarantowaną przez standard USB Power Delivery.Chodzi o to, by kontroler na poziomie portu rozpoznawał profilpodłączanego urządzenia, dostarczając mu takie napięcie, jakiego onopotrzebuje, bez ryzyka, że zostanie spalone. Odbywać się to ma przez„uścisk dłoni” między urządzeniem a kontrolerem, wtrakcie którego przekazane zostaną informacje o profilu – adopiero później aktywowane jest wymagane napięcie. Doceloworealizujący to analogowy frontend ma zmieścić się w w układzie niewiększym niż 4x4 mm, dzięki czemu nie powinno być problemów zumieszczaniem go w szerokiej klasie urządzeń.Testowe wersje kontrolera obsługującego USB Power Delivery majątrafić do producentów płyt głównych z początkiem 2014 roku. Renesaszamierza w pierwszym etapie skupić się na profilach 18 i 36 W(12V/1,5A oraz 12V/3A), które umożliwią zasilanie z USB laptopów itabletów.
Wyciekły plany AMD: na procesorach Vishera zakończy się linia szybkich CPU z Sunnyvale?

Wyciekły plany AMD: na procesorach Vishera zakończy się linia szybkich CPU z Sunnyvale?

Za sprawą serwisu ProHardver.hu w Sieci pojawiłsię bardzo interesujący, choć całkowicie nieoficjalny dokument odAMD – plan rozwoju poszczególnych linii mikroprocesorów firmy zSunnyvale na lata 2014-2015. To co w nim zobaczyliśmy wygląda dośćniepokojąco: procesory z linii FX mają się ku końcowi, producent całeswoje zaangażowanie chce przenieść na układy APU – zintegrowaneczipy z rdzeniami CPU i GPU.Flagowy procesor z linii FX, pokazany pierwszy raz podczaskonferencji E3 układFX-9590, z ekstremalną częstotliwością taktowania zegara 5 GHz,będzie chyba ostatnim samodzielnym CPU od AMD dla rynku entuzjastówhigh-endowych rozwiązań. Z dokumentu wynikałoby, że nie będzie jużośmiordzeniowych Steamrollerów dla gniazdek AM3+, ani też dla G34(Opteron).[img=amd-cpus]Następcą rdzeni Steamroller, wprowadzanych w APU Kaveri mają byćrdzenie Excavator. Zadebiutują one w 2015 roku w układach APUCarizzo, ale towarzyszyć im będą te same rdzenie Graphics Core Nextco w APU poprzedniej generacji. Nie wiadomo, w jakim procesietechnologicznym będą one przygotowane, ale można spodziewać się, żebędzie to 20 nm – przyszła ujednolicona platforma dla całejlinii układów od AMD produkowanych w fabach Global Foundries. Zmienia to dotychczasowy obraz rzeczy, w którym AMD uzyskiwało dlaswoich procesorów większą wydajność, podwyższając przy tym pułap TDP:wszystkie 6- i 8-rdzeniowe CPU z Sunnyvale mają TDP powyżej 65 wat.Zauważmy, że APU Kaveri jako najwyższy próg TDP przyjmuje 95 wat,podczas gdy już dla Carizzo górną granicą jest 65 wat. Oznaczałobyto, że rdzenie Excavator będą musiały zapewnić znacznie lepszystosunek wydajności do zużytej energii w porównaniu do Steamrollerów.Biorąc pod uwagę fizyczne ograniczenia procesu technologicznego,który musiałby spełniać wymogi zarówno układów o wysokiej wydajności,jak i układów o wysokiej ekonomii pracy, szanse na to, by pokazać w2015 roku czipy z zegarem ponad 4 i więcej gigaherców są bardzo małe.Oznaczałoby to w praktyce zaniechanie konkurowania z Intelem na rynkuhigh-end. Chipzilla jest bowiem w stanie dla swojego najnowszegoprocesu 14 nm zapewnić znacznie większą rozpiętość TDP – coś,czego ani Global Foundries, ani TSMC zapewnić nie potrafią.[img=amdfx]Jeśli nie high-end, to co? Plany dla APU Kabini i Beema są już wzasadzie znane – układy te wykorzystują ulepszone pod względemzużycia energii rdzenie Jaguar (w przyszłości Puma+), a produkowanebędą w TSMC w procesie 28 nm. Na tym nowym planie rozwoju nie widaćzapowiedzi pojawienia się ich wersji 20 nm. W tej sytuacji wydajesię, że AMD skoncentruje swoje działania na rynku x86 przedewszystkim wokół APU , starając się przy tym mocniej zaistniećna rynku czipów z rdzeniamiARM. Nie wygląda to na zły pomysł – rynek urządzeńwbudowanych może tylko rosnąć, a z drugiej strony to, co Kaveri możezaoferować masowemu odbiorcy, wciąż wydajnością w przetwarzaniugrafiki przewyższa intelowe Iris Pro.W ten sposób Kaveri mogłoby być bardzo interesującym układem dlawszystkich, którzy budują własne komputerki HTPC. Mogłoby być, alechyba jeszcze nie teraz, APU to nie dorównuje wydajnością nawetukładowi instalowanemu w Xboksie One (nie mówiąc już o Playstation4), ma też słabą przepustowość pamięci. Być może dopiero w drugiejgeneracji Kaveri sytuacja trochę się polepszy – na razie jestto po prostu w miarę przyzwoity, 4-rdzeniowy procesor, którego głównąatrakcją jest obsługa eksperymentalnych architektur heterogenicznych(hSA/hUMA) oraz technologii True Audio, wprowadzonej w GPU kartRadeon 260/290X. Pozostaje pytanie – czy skorzystają z tychzalet Kaveri producenci oprogramowania?
USB Type-C: nowy standard złącza, z którym nigdy się nie pomylisz

USB Type-C: nowy standard złącza, z którym nigdy się nie pomylisz

Jak wynika ze zbiorowej mądrości internetów, wtyczki USB sąwynikiem zastosowania odwrotnej inżynierii na artefaktachznalezionych we wraku UFO rozbitego w Roswell – toczterowymiarowe konstrukty, które należy obrócić kilka razy dookołaosi, by włożyć je poprawnie do gniazda. Mamy jednak dobrą wiadomośćdla wszystkich ksenofobów: jak informuje USB Promoter Group,rozpoczęły się prace nad nowym rodzajem wtyczki i gniazda USB, którenie tylko będzie mniejsze od dotychczasowych, ale też rozwiążewszystkie nasze problemy z wsadzaniem wtyczki niewłaściwą stroną.Prace dopiero się rozpoczęły – ale Brad Saunders,przewodniczący grupy branżowej zajmującej się standaryzacją USB, jużzapewnia nas o prawdziwym przełomie. Złącze, które otrzymało nazwęType-C, wyjść ma naprzeciw ewoluującym trendom w projektowaniu,zarówno pod względem rozmiarów jak i wygody użytkowania,zapewniając przy tym skalowalność zarówno pod względem zasilania,jak i transferów danych. Oznaczato, że pod względem rozmiarów Type-C porównywalne będzie do złączaMicro-B USB 2.0, zapewniając przy tym transfery gwarantowane wstandardzie USB 3.1, z wtyczką działającą w każdym położeniu.[img=29083679][join][img=cbc7]Pierwszym, którysięgnąć chce po nowy standard złącza USB, chce być Intel. Alex Peleg,wiceprezes Intel Mobility Group przekonany jest, że Type-C umożliwipowstanie zupełnie nowej klasy supercienkich urządzeń, nie tylkotelefonów i tabletów, ale też rozmaitych hybryd, laptopów idesktopów. Miniaturowe złącze, dostarczające zarówno dane jak izasilanie (trzeba pamiętać, że nowy standard USB pozwalać ma w teoriina zasilanie nawet stuwatowychurządzeń, w profilu 20V/5A), miałby stać się jedynym interfejsem,który potrzebny będzie wszystkim urządzeniom.Specyfikacjazarówno złączy jak i kabli pojawić się ma do połowy 2014 roku. Jejwydanie będzie w praktyce przybiciem ostatniego gwoździa do trumnyinterfejsu Thunderbolt, przynajmniej w świecie PC.
Tak to się robi w Chinach, czyli kurierskie drony nad Dongguan

Tak to się robi w Chinach, czyli kurierskie drony nad Dongguan

Zapowiedź uruchomienia przez Amazon usługi PrimeAir – dostarczania niewielkich zamówień z Amazon.com drogąlotniczą, za pomocą bezzałogowych pojazdów latających, jestniewątpliwie wiadomością dnia. Zanim jednak Jeff Bezos swoją flotądronów zasnuje amerykańskie niebo (a może z czasem i niebo w krajachEuropy, w których działa jego sklep), chińskie firmy kurierskie będąrobiły to na wielką skalę. Gdy bowiem amerykański potentatelektronicznego handlu wyczekuje odpowiednich regulacji prawnych zestrony federalnego nadzoru lotniczego FAA (spodziewając się, żewydane one zostaną około 2015 roku), władze Chin już dały zieloneświatło dla dronowego biznesu kurierskiego, a pierwsze latająceroboty dostarczają paczki w niewielkim, ośmiomilionowym mieścieDongguan w delcie Rzeki Perłowej.Na początku września jedną z takich maszyn spostrzegł mieszkaniectego miasta, Yu Pei. Wracając do domu z pracy natknął się na coś, cow pierwszej chwili uznał za UFO. Dopiero po chwili dostrzegł, żeniezwykły pojazd przenosi coś, co wyglądało jak paczka z logotypemmiejscowej firmy transportowej SF Express. Sięgnął więc po telefon izdołał zrobić nim dronowi kilka zdjęć, publikując je następnie napopularnym chińskim mikroblogu Sina Weibo.[img=13090205161764][join][img=13090205165354]Zdjęcia pana Yu wywołały wielkie zainteresowanie – w ciągukilku godzin stały się hitowym materiałem w serwisie, z któregokorzysta jakieś pół miliarda osób. Gdy jednak sprawą zainteresowałasię prasa, tak lokalna, jak i krajowa, SF Express nabrało wody wusta, odmawiając jakichkolwiek oficjalnych wypowiedzi w sprawietransportowych dronów. Dopiero po kilku dniach mediom udało sięwydobyć raczej lakoniczny komunikat. Brzmiał on: SF Expresspotwierdza przeprowadzenie testów dostarczania przesyłek za pomocąbezzałogowych statków powietrznych w rejonie Dongguan, prowincjaGuandong. Drony firmy transportowej latają na wysokości około 100metrów i wykorzystują wbudowany system nawigacyjny, pozwalającydostarczyć przesyłkę o wadze do trzech kilogramów na miejsce zdokładnością dwóch metrów.Informacja została raczej dobrzeprzyjęta przez chińskich internautów – choć niektórzy martwiąsię o wypadki, to większość przekonana jest, że stanie się toniebawem standardem, i kurierowi zamiast otwierać drzwi, będzie sięotwierało okno. A jak to wygląda od strony prawnej? Rzecznik BiuraBezpieczeństwa Publicznego w Dongguan stwierdził, że tego typudziałania nie są dla władz żadnym problemem, zakazane będą jedynie wczasie wielkich imprez masowych. Wymagane jest jedynie, by operatorfloty dronów uzyskał odpowiednią licencję od wydziału kontroli ruchupowietrznego. Samo SF Express natychmiast zapewniło, że dysponujewszystkimi niezbędnymi zezwoleniami.Firma z Dongguan nie była jednakpierwszą, która uruchomiła dostawy drogą powietrzną. W lipcu dronypojawiły się nad Szanghajem. Należały do ekskluzywnej cukierniInCake, która postanowiła w ten sposób dostarczać klientom swojekosztowne torty. Po kilku dniach loty jednak zawieszono, gdyż okazałosię, że cukiernia nie dysponuje odpowiednimi zezwoleniami od kontroliruchu powietrznego. Cukierni jednak nie ukarano – szef firmyzapowiedział zaś, że wystąpi o uzyskanie niezbędnych papierów.[yt=http://www.youtube.com/watch?v=fXwgwSkujOY]Ciekawa jest to sytuacja: StanyZjednoczone, obrońca demokracji i niewątpliwy lider w wykorzystaniubezzałogowych pojazdów powietrznych, wykorzystują je głównie do Wojnyz Terroryzmem, coraz częściej znajdują też zastosowanie wkontrolowaniu własnychobywateli, każe natomiast czekać prywatnym przedsiębiorcom całelata na uregulowanie kwestii wykorzystania dronów do celów cywilnych.Tymczasem Chiny, nominalnie socjalistyczna dyktatura, wykazują siędaleko idącą elastycznością i zrozumieniem w kwestii wykorzystaniadronów do rozwoju biznesu i ulepszania usług transportowych.