Plan stworzenia cyfrowej, bliźniaczej wersji Tuwalu, został ogłoszony przez Simona Kofe, ministra sprawiedliwości, komunikacji i spraw zagranicznych tego kraju podczas jego przemówienia na szczycie klimatycznym ONZ (COP 27).
Kraj, który istnieje tylko w cyberprzestrzeni?
Tuwalu może stać się pierwszym krajem na świecie, który będzie istniał wyłącznie w cyberprzestrzeni. Jeśli globalne ocieplenie będzie nadal niekontrolowane, nie będzie jednak ostatnim – powiedział minister Kofe.
Polityk podkreślił, że jest to "najczarniejszy scenariusz", który ma na celu "odtworzenie pięknych wysp i zachowania bogatej kultury państwa". Jak wyjaśnił, z powodu zmian klimatycznych podnosi się poziom mórz, który może w przyszłości zmusić mieszkańców do przeniesienia się w inne miejsca.
Serwis Science Alert, który cytuje jego słowa, zauważa, że polityk poruszył w swoim wystąpieniu dwie kwestie. Po pierwsze, że w przypadku zagrożenia można podjąć próbę zachowania narodowości dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie daje nam współczesna technologia. Po drugie – że jest to ostateczny akt, który może zwrócić uwagę świata na poważne problemy klimatyczne.
Przypomnijmy, że metaverse to projekt, w którym rozszerzona rzeczywistość wirtualna ma stać się częścią codziennego życia. Jedną z wizji takiego świata jest ta przedstawiona przez Marka Zuckerberga, dyrektora generalnego Meta. Zgodnie z koncepcją wirtualnej rzeczywistości, każdy z nas będzie w niej reprezentowany przez indywidualnego awatara. Warto wspomnieć, że pod koniec ub.r. Bill Gates stwierdził, że za ok. dwa-trzy lata do metaverse mogą zostać przeniesione wszystkie spotkania biznesowe.