VeloBank w praktyce przypomina klientom ostrzeżenie, które wydał jeszcze pod koniec listopada. Bankowcy przypominają, że w sieci regularnie pojawiają się atrakcyjne oferty, które w praktyce mogą być tylko oszustwami. Atakujący celowo przygotowują niepodważanie atrakcyjne oferty sprzedaży produktów lub inwestycji, podszywając się przy tym pod znane marki i sklepy. To typowy phishing, w którym ofiara może nieświadomie przekazać atakującym swoje dane karty lub logowania do banku.
VeloBank przypomina klientom, jak rozpoznać fałszywy sklep internetowy. Mogą na to wskazywać następujące elementy:
- błędy na stronie (w tym językowe i gramatyczne, brak polskich znaków),
- niewielka oferta towarów,
- brak regulaminu i jasnych zasad określających oferowane metody wysyłki towarów i zwrotów,
- sposób płatności, który odbiega od standardów,
- utrudniony kontakt lub wręcz brak numeru kontaktowego,
- brak danych rzekomo zarejestrowanego w Polsce sklepu w KRS i CEiDG.
Dodatkowo VeloBank apeluje, by klienci decydujący się na finalizację zakupów w danym sklepie sprawdzali, czy połączenie jest szyfrowane (co potwierdza symbol zielonej kłódki przy adresie w przeglądarce) oraz weryfikowali, czy certyfikat został wystawiony dla secure.velobank.pl.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Przed świętami trzeba być także wyczulonym na fałszywe wiadomości SMS. Najczęściej można trafić na wiadomości o paczce, które rozsyłane są różnych numerów, nierzadko zagranicznych. Jeśli w treści pojawia się link i wezwanie do jakichkolwiek działań (na przykład rzekomej konieczności zapłacenia cła lub doprecyzowania adresu), można być niemal pewnym, że jest to próba oszustwa.