Windows 10 Bloatfree Edition – teraz odchudzony z Windows Defendera

Strona głównaWindows 10 Bloatfree Edition – teraz odchudzony z Windows Defendera
12.06.2017 15:56
Windows 10 Bloatfree Edition – teraz odchudzony z Windows Defendera
bDYaGRnW

Windows 10 Creators Update w swojej nieoficjalnej „dystrybucji”Bloatfree Edition wzbudziło ogromne zainteresowanie użytkowników –od debiutu w zeszłymmiesiącu pobrało go już kilkaset tysięcy osób. Jak do tejpory opinie są w zdecydowanej większości pozytywne, korzystającychwalą wydajność stabilność tej mocno odchudzonej dziesiątki. Ato nie koniec tego, co można osiągnąć. Kolejna wersja BloatfreeEditon, oznaczona numerkiem 5.5, to jeszcze więcej poprawek ioptymalizacji, a także udane usunięcie microsoftowego antywirusaWindows Defender.

bDYaGRnp

O możliwościach Windows Defendera krytycznie mówił niedawnoJewgienij Kasperski, a jego słowa znalazły potwierdzenie w wynikachtestów przeprowadzonych przez niezależne laboratoriumantywirusowe AV-TEST: w ich ostatniej rundzie program przepuściłtrzy ataki 0-day i 12 ataków znanego malware z bazy wykorzystanychpróbek, podczas gdy wiele antywirusów niezależnych producentówwykazało się stuprocentową skutecznością, blokując wszystkieataki.

W tej sytuacji pozbycie się Windows Defendera, by nie obciążałsystemu nawet mimo zainstalowania bardziej niezawodnych antywirusów,wydawało się dobrym posunięciem – i to właśnie zrobił@Phoenix, twórca przeróbki Windows 10 Creative Update, oferowanejjako „Bloatfree Editon” („wersja odtłuszczona”).

Oprócz tego, nowy obraz został pozbawiony niemal wszystkichpreinstalowanych aplikacji Microsoftu – zostały tylko notatki,kalkulator i aplikacja Xboksa, niezbędna do uaktywnienia trybu GameMode. Usunięto też wszystkie usługi geolokalizacyjne orazobsługę grupy domowej (z której przecież chyba nikt niekorzysta). Zniknął również .NET Framework 3.5 – autornajwyraźniej stawia na to, byśmy korzystali przede wszystkim zaplikacji win32. Jak sprawdziliśmy, framework można bez problemudoinstalować.

bDYaGRnr

Należy podkreślić, że to lekkie wydanie Windowsa 10 nie jestwydaniem pirackim. To przeróbka oficjalnego obrazu, wykonana zapomocą opensource’owego narzędzia MSMG Toolkit w wersji 7.4.Legalność jej używania zapewnia posiadanie ważnego kluczalicencyjnego (kupionego np. w Windows Store), podobnie jak to jest wwypadku obrazów ISO pobranych z serwerów Microsoftu.

Dlatego też Windows 10 Creators Update Bloatfree Editionumieściliśmy w naszej bazie oprogramowania. Korzystanie z tejwersji oznacza jednak, że nie dostaniecie żadnego wsparcia w raziewystąpienia problemów. Zanim więc weźmiecie się za instalowanietej nieoficjalnej przeróbki, warto zrobić sobie kopięzapasową działającej instalacji Windowsa.

Udostępnij:
bDYaGRon