Przedstawiciele tej grupy przyznali pod koniec zeszłego roku, że Windows jest dziś systemem, który osiągnął poziom złożoności, uniemożliwiający publikowanie łatek zaledwie w ciągu kilku dni. To właśnie kwestię podatności i liczby wydawanych w 2016 roku przez Microsoft łatek zestawili eksperci z RiskBased Security.
Windows 10 okazuje się być bowiem systemem operacyjnym Microsoftu z największą liczbą załatanych dziur bezpieczeństwa – zaledwie w ciągu roku od premiery załatano 705 podatności. Tylko jeden program Microsoftu jest bardziej dziurawy – chodzi o przeglądarkę Internet Explorer. Na trzecim miejscu plasuje się Windows Server 2012 (660 załatanych podatności), następne miejsce zajmuje wciąż popularny Windows 7 (647 załatanych podatności), zaś pierwszą piątkę zamyka Vista.
Największa liczba załatanych podatności nie jest oczywiście równoznaczna z największą liczbą podatności w ogóle. Może to być rezultat szczególnej dbałości Microsoftu o bezpieczeństwo swojego ostatniego systemu operacyjnego. W 2014 roku korporacja wydała ogółem 393 łatek, czyli niemal dwukrotnie mniej, niż w zeszłym roku.
Jednak czy takie różnice w liczbach wydanych łatek i argumentacja o nagłym zwiększeniu skuteczności Microsoftu będą przekonujące dla samych użytkowników?