Testy zostały przeprowadzone w systemie Windows 8.1 na kilku urządzeniach. W szranki stanęli następujący zawodnicy: Chrome 32, Firefox 26, Internet Explorer 11 (oddzielnie w trybie Modern oraz desktopowym) a także Opera 18. System został zaktualizowany, same przeglądarki nie posiadały natomiast żadnych dodatków ani toolbarów (co nie jest bynajmniej bez znaczenia). W każdym wypadku zastosowano także domyślny systemowy plan zasilania „zrównoważony”. Do sprawdzenia czasu pracy postanowiono wykorzystać tester Peacekeeper przygotowany przez firmę Futuremark, twórców serii aplikacji 3DMark. Pierwszy z testów odbył się na tablecie Toshiba Encore 8” z procesorem Intel Atom Z3740 (1,33 GHz) i 2 GB pamięci RAM. W jego wypadku zwycięzcą okazał się Internet Explorer w trybie Modern z czasem 8 godzin i 52 minuty. Następny był tryb desktopowowy, za nim Firefox, Chrome i na końcu Opera. Warto zauważyć, że najsłabszy wynik to 6 godzin i 11 minut, a więc różnica jest naprawdę duża.
Drugi test przeprowadzono na Microsoft Surface Pro 2 z procesorem Intel i5-4200U (1,6 GHz) i 8 GB pamięci RAM. I tym razem zwyciężył IE, choć lepszy okazał się tryb desktopowym (4 godziny 45 minut). Zaraz za nim uplasowała się Mozilla. Na końcu znalazły się odpowiednio Chrome i Opera. Ostatni z testów został wykonany na starszym laptopie HP Pavilion dv7 z procesorem Intel Core 2 Q900 (2,0 GHz) i 6 GB pamięci DDR. W tym wypadku bateria była już nieco wysłużona, więc czas nie był imponujący. Ponownie wygrał desktopowy IE (z czasem 1 godzina 25 minut), zaraz za nim znalazło się Chrome, Opera, na końcu zaś Firefox i co ciekawe, IE w trybie Modern. Wyniki są dosyć ciekawe, bo przeprowadzono je na trzech w dużej mierze różniących się platformach sprzętowych.
Co prawda zapętlony Peacekeeper jak każdy syntetyczny benchmark nie oddaje normalnego użytku, pozwala jednak na zauważenie pewnych różnic. W zasadzie wynik nie budzi zdziwienia, bo przeglądarka wbudowana w system przynajmniej w teorii powinna wykorzystywać to co ma do dyspozycji w sposób jak najbardziej efektywny. Autor notki może jedynie powiedzieć, że w wypadku zasilania bateryjnego widać dużą różnicę w szybkości działania IE oraz Chrome na korzyść tej pierwszej przeglądarki. Niestety nie wiadomo, jak najnowsza odsłona IE spisałaby się na Windows 7. W wypadku zaawansowanych użytkowników zestawienie to może rozmyć się w starciu z rzeczywistością - Internet Explorer w przeciwieństwie do konkurencji nie oferuje zbyt wielu dodatków tak bardzo zwiększających użyteczność przeglądarki. Nie da się także nie zauważyć, że wyniki Surface okazały się co najwyżej przeciętne.