Wiedźmin 2 na Xboksa mógł się spóźnić, bo CD Projekt nie lubi DRM

08.12.2011 16:12, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: Felieton
NewsImage

Gra Wiedźmin 2, która miała premierę w maju, na początku 2012 roku zostanie wydana również na konsolę Xbox 360. Jednak mało kto wie, że producent gry — CD Projekt RED — miał z tym pewne kłopoty.

Chodzi znów o zabezpieczenia DRM. Z kolejnej części przygód Geralta z Rivii DRM został usunięty wraz z wydaniem aktualizacji do wersji 1.1, a ze sklepu Good Old Games od początku można było kupić Wiedźmina 2 bez żadnych zabezpieczeń przed kopiowaniem. Brak zabezpieczeń tego typu nie podoba się niektórym dystrybutorom gier. Namco Bandai Partners — dystrybutor gry między innymi w Europie Zachodniej i Ameryce Południowej — po zdjęciu DRM odmówił patronowania wersji Wiedźmina 2 dla Xboksa 360. CD Projekt RED próbował potem zawrzeć umowę z firmą THQ. Namco Bandai udał się więc do sądu i oskarżył producenta gry o łamanie warunków wcześniejszej umowy zdjęciem zabezpieczeń i podpisaniem umowy z THQ.

Sąd Handlowy w Lyonie odrzucił roszczenia firmy Namco Bandai Partners w sprawie zabezpieczenia gry, ale nakazał CD Projektowi zawarcie z nią umowy dystrybucyjnej, gdyż przysługuje jej pierwszeństwo przed THQ. Ponadto sąd zobowiązał CD Projekt RED do wprowadzenia automatycznej regionalizacji kopii gry sprzedawanej na GOG. Jednak polskie studio odniosło na tym polu niemały sukces, gdyż sąd nie nakazał przywrócenia DRM i uznał prawo studia do dystrybucji niezabezpieczonej gry. CD Projekt nie jest szczególnie zadowolony z werdyktu, ale przynajmniej już nic nie blokuje wydania konsolowej wersji Wiedźmina 2.

Sposobów zabezpieczania gier jest mnóstwo, a moim faworytem w tej dziedzinie jest Bohemia Interactive. Pirackie gry z tego studia mają ciekawe fajerwerki w losowych miejscach, a po pewnym czasie stają się nieużywalne. Jednak CD Projekt RED nie lubi zabezpieczeń. Zdaniem Marcina Iwińskiego, współzałożyciela studia, po wielu eksperymentach w walce z piratami CD Projekt RED uznał, że te zabezpieczenia po prostu nie działają. Zamiast tego studio Iwińskiego dodaje do niezabezpieczonych produktów przedmioty kolekcjonerskie, płyty ze ścieżką dźwiękową, filmową dokumentację powstawania gry, dba o ich wygląd i wysoką jakość. I to działa. Do odbiorców w końcu dotarło dlaczego warto kupić legalną kopię gry.

CD Projekt RED nie zwalczył w ten sposób piractwa, ale zachęcił wielu graczy do kupna legalnej wersji Wiedźmina 2, gdyż nie utrudnia im życia dodatkowymi obostrzeniami. Niestety proste zabezpieczenia prosto się łamie, a te bardziej skomplikowane mechanizmy ingerują w system operacyjny, spowalniają grę, a na niektórych maszynach uniemożliwiają jej uruchomienie. Według pobieżnych obliczeń na jedną legalną kopię gry przypada 5 pirackich, a to nie jest wcale taki zły wynik w przypadku gry, której praktycznie nie trzeba odbezpieczać. Tych legalnych kopii sprzedało się dotąd ponad milion.

Zegar tyka i premiera konsolowej wersji gry coraz bliżej. Miejmy nadzieję, że firmy wyrobią się do pierwszego kwartału przyszłego roku, gdyż premiera Wiedźmina 2 na konsole Microsoftu ma się odbyć jednocześnie na całym świecie. Na szczęście na innych rynkach nie ma takich problemów.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (39)  

Avatar
gorky112 (niezalogowany) | 08.12.2011 16:16#1

2012? Chyba cofnąłem się w czasie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 08.12.2011 16:19#2

Dobrze, piractwa i tak się póki co nie powstrzyma, a uczciwym kupcom się nie komplikuje życia :D

Avatar
Alleluja! (niezalogowany) | 08.12.2011 16:20#3

Pochwalić tylko producentów! Gra jest dobra i ci co ją docenią to kupią z całą pewnością. Ja dla przykładu zagram w nią dopiero jak kupię legalną kopię (muszę wygospodarować tylko czas na pogranie). Zamierzam kupić legala gdyż: gra jest dobra, nie przytłacza ceną, doceniam wkład autorów w jej powstanie, DOBRY POLSKI produkt i takie należy wspierać.
A i jeszcze jakaś działka na pewno wpadnie Sapkowskiemu, więc i dla niego się złożę - zapracował sobie.
Oby więcej takich ROZSĄDNYCH firm.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Spectator | 08.12.2011 16:28#4

Tak powinno być. Zakupienie gry to wynagrodzenie producenta za stworzenie dzieła nadającego się w normalny sposób do użytku.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
freeq52 | 08.12.2011 16:31#5

Idiotyzm z tym DRM. Wydają na zabezpieczenia miliony, a co drugi Chińczyk łamie to w 15 minut. Już nie wspominając o uczciwych nabywcach, którzy muszą się z tym męczyć. Co za bezsens...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zomo_prl | 08.12.2011 16:31#6

brawa dla CDP za to że zrozumieli, że DRM i inne zabezpieczenia na nic się zdadzą, bo każde kiedyś da się złamać, prędzej czy później...



AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Boguss | 08.12.2011 16:32#7

CD Project brawo choć jedna mądra firma w końcu Polska :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
grzesiaczek | 08.12.2011 17:22#8

cdprojekt gdyby miał jaja olałby dystrybutora, który mu coś narzuca i wystawiłby grę w sekcji "na żądanie" globalnie a dystrybucją do tych krajów zająłby się sam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Razi | 08.12.2011 17:39#9

DRM to głupota która wszystkich tylko kosztuje, a nikt nie zarabia. To złudzenie że walczą tak z piractwem, bo te zabezpieczenie w końcu i tak zostanie złamane i będzie bez sensu. Kto chce kupić, ten kupi, kto nie chce, ten i tak nie kupi, czy będzie miał okazję zagrać za darmo, czy nie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 08.12.2011 17:59#10

Bardzo zacne posunięcie. W końcu, jak już zostało to powiedziane, i tak tego typu zabezpieczenia niewiele dają poza utrudnianiem życia.

Ciekawe jest natomiast coś innego. Producent gry wykonuje gesty dobrej woli, tworzy świetny produkt (podobno bo sam nie grałem) a na wielu portalach jadą po tej firmie jak po burej suce. Nie mogę tego zrozumieć. Chyba, że o czymś nie wiem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Areh | 08.12.2011 18:02#11

[[DRM to głupota która wszystkich tylko kosztuje, a nikt nie zarabia.]]

Zdziwiłbyś się, ale producenci tych zabezpieczeń na nich zarabiają i podejrzewam że wcale nie mało.
Moim zdaniem bardzo dobre podejście - jak już poprzednicy pisali - każde zabezpieczenie wcześniej czy później zostanie złamane, wiec wydawanie na nie kasy jest bez sensu. Lepiej za te pieniądze dorzucić coś do pudełka i to działa.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
yawamdam | 08.12.2011 18:04#12

@10
być może nie wiesz, że wiedźmin jest chodzącą łamagą :-) CDR powinien pograć w AC a później wydać grę, tłukł bym w nią non-stop :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Xyrcon (redakcja) | 08.12.2011 18:08#13

@gorky112 tam jest przecinek :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blasphemus | 08.12.2011 18:09#14

@yawamdam

A co to jest AC? I o co właściwie chodzi z tą łamagą? Jakieś niedoróbki animacji czy co? Sorry jestem laikiem w temacie.

Avatar
gosciu36 (niezalogowany) | 08.12.2011 18:29#15

Tylko jedno mam ale cena za wysoka :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomkap | 08.12.2011 18:30#16

poco te DRM jak ktoś chce sobie grę mieć za free to i tak zdobędzie wystarczy pobrać z internetu i już gra za free :D i na co te wszystkie zabezpieczenia

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dzikiwiepsz | 08.12.2011 18:35#17

wooow w końcu widzę firmę która nie kocha zasłodzonych DRM'ów

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Glass2 | 08.12.2011 18:53#18

Nie wiem kto liczy że system DRM. Zmusi pirata, aby kupił oryginał.

System DRM to są jakieś serwery, a za serwery trzeba płacić i to nie małe sumy. więc ile piratów kupi oryginał? ile takich klientów trzeba, aby ten system wyszedł na 0.

Prawda jest taka kto chce kupić to kupi, a kto chce grać nielegalnie, będzie to robił.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
qwerty0101 | 08.12.2011 19:27#19

Dla mnie wiedźmin jest denną grą, ale podoba mi się podejście - brak zabezpieczeń. Zawsze najpierw pobieram grę i jak mi się spodoba to kupuję oryginał. 99% gier zagram i po 1-2 misji usuwam. Teraz producenci nie wydają dem a recenzje są kupowane.

Avatar
HahahaxD (niezalogowany) | 08.12.2011 20:02#20

To nic w porównaniu z tym jak zabezpieczyli Serious Sam 3.

Producenci gry "Serious Sam 3" wykazali się dużą kreatywnością przy tworzeniu zabezpieczeń DRM dla swojego dzieła. Wszyscy, którzy nielegalnie pobiorą grę z internetu będą musieli stawić czoła nieśmiertelnemu i wyjątkowo szybkiemu skorpionowi.

Przeciwnik pojawia się na każdym poziomie gry i nie ma żadnej możliwości, aby się od niego uwolnić. Tym samym normalna rozgrywka staje się niemożliwa i piratom pozostaje jedynie dać sobie spokój z graniem.


xD

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Powerfeniks | 08.12.2011 20:04#21

Mozna ta gre kupic z neta? Jest jakis sklep? pzdr.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Agalin | 08.12.2011 20:17#22

Wiedźmina? Good Old Games.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Agalin | 08.12.2011 20:17#23

Albo Steam itp.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Areh | 08.12.2011 22:05#24

HahahaxD (niezalogowany) - w Wiedźminie 2 też były tego rodzaju zabezpieczenia. Najlepsze było jak ludzie zgłaszali to na forach jako bug.

Avatar
3 (niezalogowany) | 08.12.2011 23:48#25

Hahaha, Areh i HahahaxD (niezalogowany) mnie rozbroili :D
Bardzo dobre podejście CDP, tak trzymać chłopaki - ja tymczasem odświeżę sobie kolekcjonerkę Wiedźmina 1 ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hiropter | 09.12.2011 7:24#26

"(...)Gra Wiedźmin 2, która miała premierę w maju, na początku 2012 roku(...)" - news z przyszłości... Takie rzeczy to tylko na dobrychprogramach!!!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kawka78 | 09.12.2011 9:57#27

@hiropter
Dr Emmet Brown by to skwitował:
"GREAT SCOTT!!"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Xyrcon (redakcja) | 09.12.2011 10:04#28

@hiropter tam są przecinki, weź je pod uwagę przy czytaniu :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
radzioszok | 09.12.2011 10:29#29

Moim zdaniem jakiekolwiek zabezpieczanie gier to totalna głupota. Kto chce pirata i tak go zdobędzie. Jest to zazwyczaj kwestia maksymalnie tygodnia od premiery gry.

Teraz podam przykład z życia wzięty. Posiadam grę Max Payne Antologia (1 i 2). Próbowałem ją uruchomić na Viście 64bit oraz pod Wine na Linuxie. Niestety w pierwszym przypadku napotkałem na błąd w stylu "program wykonywał niedozwoloną operację", a w drugim proces zawisał zabierając 100% CPU. Po wielu nieudanych próbach i kombinacjach z ustawieniami zgodności postanowiłem ściągnąć cracka. Gra uruchomiła się i działała bez problemu pod oboma systemami.

Winny? Zabezpieczenie SecuRom, którego w przeciwieństwie do najbardziej znienawidzonego Star Force'a nie można zaktualizować.

Podsumowując DRM jest tylko po to aby wkurzyć uczciwych klientów!

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 09.12.2011 10:59#30

Wreszcie ktoś zrozumiał, że zabezpieczenia uderzają jedynie w tych uczciwych. Nie ma takiego zabezpieczenia, którego nie da się złamać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
nyczaj100 | 09.12.2011 12:44#31

I słusznie postąpił CD Projekt, bo DRM często utrudnia zycie legalnym użytkownikom. Już lepszym strażnikiem legalności jest watermark transakcyjny stosowany np. przez Audioteka.pl. Nie utrudnia od kopiowania pliku do woli, ale w razie jego udostępnienia w sieci da się wykryć kto, kupił plik (albo ta osoba udostepniła plik, albo komuś dała i ten ktoś udostępnił).

Avatar
adamci (niezalogowany) | 09.12.2011 20:11#32

DRM - to bzdura!!! Nie jestem chińczykiem i radzę sobie z tymi tzw. "zabezpieczeniami" i nie po to aby hakować , tylko tak aby się sprawdzić. Mój idol to Jon Lech Johansen , gość który sam bije na głowę cały sztab ludzi z pod znaku DRM.
DRM - to nic innego jak łamanie naszych praw !

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek68 | 09.12.2011 23:47#33

Gra mi się nie podoba, ale podejście CD Projekt - bardzo.
Te zabezpieczenia tylko utrudniają życie legalnym nabywcom.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
LORDEK | 10.12.2011 18:03#34

CDR zrezygnował już z zabezpieczeń w pierwszej części Wiedźmina po aktualizacji 1.2 lub 1.4, nie pamiętam wiem, że kupiłem go już bez zabezpieczeń. CDR nie stosuje durnych zabezpieczeń typu DRM ale utrudnia życie piratom robiąc sobie z gry komedię. W jednej misji jeden z potworów zamienia się w stado kurczaków, podobno jest coś jeszcze, nie sprawdzałem, nie widziałem, grę kupiłem. DRM w obu wiedźminach był na samym początku, ale w końcu z niego zrezygnowano, pewnie chodziło o mniejszą ilość piratów w sieci zaraz po premierze. Obecnie większość gier wymaga dostępu do internetu przy instalacji co jest często męczące i sam osobiście mam do kilku takich gier pościągane cracki, tak mam te gry oryginalne, kupiłem je, ale gdy chce jakaś zainstalować gdy nie mam internetu lub chce ją zainstalować na laptopie gdy jest też zainstalowana na stacjonarce crack się przydaje. Zabezpieczania są nic niewarte. Góra tydzień i gdzieś ktoś takie zabezpieczenie łamie i ładna sumka wydana na to piekielnie męczące zabezpieczenie poszła się paść. Dobrym przykładem jest tu seria Assasin Creed. Tam to były naprawdę wielkie utrudniacze rozgrywki legalnym użytkownikom, takie dobre zabezpieczenia. Tak... tydzień mija od premiery do scrackowania gry, a tak naprawdę to 2-3 dni.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemor25 | 10.12.2011 18:57#35

@hiropter

Wiesz co to jest zdanie podrzędnie złożone? :)

Avatar
Deihan (niezalogowany) | 11.12.2011 8:18#36

Brawa? Heh... :). Dla tych, którzy tak się cieszą z "mądrości" CDPR informacja: 4,5 miliona razy ściągnięto grę z torrentów. Bez trudu można poszukać źródeł tej informacji.
Niech chociaż połowa z tego by się sprzedała dodatkowo czyż wtedy radość autorów nie byłaby większa? Z racji gigantycznego piractwa na PC (i niewiele mu ustępującego na Xboksie 360), nie zdecydowanie się CDPR na wydanie najpierw edycji konsolowej było strzałem we własną stopę. Przynajmniej na PS3 Wiedźmin sprzedałby się dobrze (na konsole niewiele jest "dużych" RPGów, wiedźmin zrobiłby wiele dobrego), nie mam co do tego wątpliwości. Tymczasem najpierw wydano wersję na PC, gdzie złodzieje nagrabili ile się dało (4,5mln!). Teraz wojna o wydanie gry po wielu miesiącach od premiery PC, do tego na słabo zabezpieczoną konsolę, gdzie znowu w złodziejskie ręce pójdzie sporo kopii. Jaki jest sens? Kto podejmuje takie decyzje? Śmieszne.

A że nie wszystkie zabezpieczenia łatwo jest obejść pokazuje przykład PS3. Sony jakoś daje radę, czyli trzeba po prostu chcieć i umieć.
A w przypadku PC zabezpieczenia są właśnie po to, aby jednak opóźnić na ile się da moment, kiedy gra wyląduje na torrentach, a nie po to, aby stawić mur nie do pokonania. PeCet to platforma świetnie oprogramowana i doskonale poznana, nawet przez programistów-hobbystów; żadne zabezpieczenie nie wytrzyma takiego naporu hakierów wszelkiej maści.

Najwidoczniej jednak CDPR lubi "dawać za darmo".

Avatar
-zły- (niezalogowany) | 12.12.2011 13:37#37

@Deihan
"Sony jakoś daje radę..." XDDD
Tylko skąd w takim razie wycieki ton danych osobowych i crashe ich serwerów na długie miesiące? Sony, już od wielu lat, jest jednym z największych bandytów i szpiegów na rynku mający głęboko prawa swoich klientów. Jeśli chodzi zaś stricte o zabezpieczenia gier - rynek PS3 jak i poprzednich/następnych generacji jest po prostu rynkiem klientów niewymagających rodem z kraju mlekiem i tłuszczem płynącego jakim są Stany - po prostu nikomu się nie chce piracić pod tą platformę odkąd jest taki Xbox chociażby. Przynajmniej taka jest moja opinia.

Podsumowując - popieram CDPR. sam miałem już kilka legalnych tytułów, na których musiałem grać na cracku nawet po kilka tygodni od czasu premiery (np. STALKER), a taki UT3, który nie miał choćby cienia zabezpieczenia, jakoś nie narzekał na brak sprzedaży (sam mam 2 legalne egzemplarze). Lepiej inwestować w jakość i dodatki, ale jak widać kilku mądrych już to zrozumiało. Brawo.

PS:
O ile nierzadko zdarza mi się "testować" gry przed ich nabyciem, oba wieśki mam legalne, podobnie jak każdą inną grę, która mi przypadła do gustu. Nie piractwo przynosi straty tylko wypuszczanie chłamu, a walka z piractwem to dobry biznes, polegający na przekłamaniach i wyłudzeniach.

Avatar
Deihan (niezalogowany) | 13.12.2011 17:03#38

@-zły-
Tak po prawdzie nie rozumiem o czym piszesz. Jako legalny posiadacz PS3 i masy legalnych gier na tę konsolę nie odczuwam, bym w jakikolwiek sposób był wciskany głęboko przez Sony gdziekolwiek. Wręcz przeciwnie. Nie mogę narzekać ani na sprzęt, ani na jakość gier, ani za jakość działania ich PSNH, a z usług jestem bardzo zadowolony.

Skąd się wziął potężny wyciek danych w okresie letnim? To bardzo proste: banda wielbicieli kina sci-fi pomyliła fikcję z rzeczywistością i postanowiła obronić dobrowolnych klientów Sony przed nimi samymi skutecznie kradnąc dane, uniemożliwiając dostęp do usługi za którą chcieli zapłacić i z której chcieli skorzystać. Moim zdaniem powinni trafić do więzienia, tudzież zapłacić odszkodowanie za straty, jakie Sony poniosło przez te idiotyczne zabawy. Mieli 5 minut sławy, które się skończyło i czas się obudzić.

W dalszym ciągu uważam, że CDP zrobiło wielki błąd odpuszczając w zakresie zabezpieczeń, a już na pewno startując z platformy PC. Zapłacili za to wielką cenę w imię nie do końca wiadomo jakiej sprawy. Oni z sercem na dłoni, a jednocześnie 4,5 miliona ściągniętych z torrentów kopii Wiedźmina 2? Zaiste wielkie podziękowanie od graczy i przykład godzien naśladowania.

Sorry, ale nie przemawiają do mnie żadne argumenty i wytłumaczenia. Ułatwianie kradzieży to głupota, a nie bohaterstwo. Oprócz wymontowania zamków wystawiono również w tym przypadku całe drzwi. Nie te czasy, CDP, i nie z takimi ludźmi.

Avatar
misqq (niezalogowany) | 22.05.2012 10:00#39

Co to jest to 4,5 mln ściągniętych Wiedźminów, którymi się niektórzy zachwycają??? To jest bełkot marketingowy i nic więcej. Kto z tych 4,5 miliona userów kupiłby te gre? 10%, 15%? Gdzieś czytałem, że jedynie niewielki procent ściągających kupiłby oryginał. NIEWIELKI! Dlaczego producenci nie wypuszczają teraz grywalnych dem? Sami zmuszają legalnych graczy do piracenia. Skąd mam wiedzieć, że gra którą kupię będzie mi się podobała i nie wyląduje na półce po 10 minutach???
Nie trzeba dużo w takim demie - 1 poziom, lvl, misja, wyścig cokolwiek i już gracz ma pojęcie na co może liczyć. Nie znaczy to, że wówczas wszyscy kupią legalną kopię, ale znacząco wzrasta na to szansa. O to przecież chyba chodzi, nie?

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Recenzja Samsung NP530U4B

Ultabook z nadwagą
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av