Najważniejsza zmiana zaszła pod maską. Najnowsza wersja Chrome'a obsługuje już opisywany przez nas wcześniej zoptymalizowany mechanizm odświeżania witryn. W odpowiedzi na dzisiejsze potrzeby, kiedy użytkownicy odświeżają przede wszystkim statyczne i często aktualizowane strony (relacje czy Facebook), Chrome będzie odświeżał tylko fragment zawartości, statyczną resztę wczytując z pamięci podręcznej. Według Google, taka optymalizacja ma skutkować nawet 28% szybszym odświeżeniem strony.
To właśnie w tej wersji zaimplementowano także zmiany, które skutkować mają szybszym renderowaniem stron. Dzięki grupowaniu pikseli i podobnym, jak w przypadku odświeżania, wybiórczym rysowaniu dynamicznych elementów, renderowanie może być nawet o 40% krótsze. Chrome 56 to jednak nie tylko optymalizacja: rozbudowano możliwości pobierania treści: odtąd zapisane witryny będą widoczne także na nowo otwartych kartach.
Ponadto odświeżono także wygląd menu pozwalającego na wyszukiwanie w oparciu o fragment tekstu. Wystarczy go zaznaczyć i zlecić wyszukanie, aby pojawił się panel z wynikami z Google. Odtąd można takżę łatwo schować, jak również zlecić wyświetlenie wyników w nowej karcie. Nie zajmuje on całej wysokości ekranu, przez co użytkownik nie traci z oczu pierwszej witryny.