Bizzare Creations… Nazwa, która pewnie wywołuje niezwykle ciepłe wspomnienia w sercu każdego fana wyścigów wszelakich - to przecież ojcowie jednej z lepszych serii „ścigałek” naszych czasów, Project Gotham Racing. Milczenie firmy na temat nowych produkcji wielu przyjmowało z niepokojem, ale też i nadzieją, oczekując kolejnej części. Tymczasem niespodzianka, bo twórcy postanowili zaskoczyć zupełnie świeżym dziełem, gotując nam swoisty growy miszmasz, z zarówno elementami PGR oraz Metropolis Street Racer, jak też innych klasyków - jako inspirację wymienia się między innymi również WipEout, tudzież... Mario Kart. Zaintrygowani? Ja byłam bardzo, dlatego szybko położyłam swoje zachłanne łapki na Blurze. Założenia deweloperzy mieli ambitne, ale jak taka mieszanka sprawdza się w praktyce? Mimo swoich wad, produkt spełnił moje oczekiwania z nawiązką.