Ciężki los cyfrowej typografii w erze wektorowych dinozaurów
Starsi użytkownicy komputerów (a szczególnie internauci) mogą pamiętać, zapomniany już niemal obecnie, problem obsługi polskich znaków. Czy też jakichkolwiek znaków narodowych – wszelkich akcentów, trem, ogonków i kresek, nie wspominając o oddzielnych alfabetach, jak cyrylica albo gruzińskie mkhedruli. Była to nieunikniona konsekwencja okoliczności kulturowych (bardziej kulturowych, niż technicznych), w jakich powstał oryginalny komputer PC. Projekt IBM 5150 kontynuował tradycyjną metodę zapisu znaków, która była tak oczywista, że aż niezauważalna: jeden znak zajmował jeden bajt. Wszak jak mogłoby być inaczej?