Kolejna nowość to możliwość zabezpieczenia aplikacji poprzez czterocyfrowy kod PIN. Jego ustawienie zabezpieczy dane w chmurze przed dostępem niepowołanych osób na wypadek, gdyby w ich ręce wpadł nasz telefon. Ta funkcja nie jest nowa i Microsoft kazał czekać swoim użytkownikom bardzo długo na jej wprowadzenie – na konkurencyjnych platformach pojawiła się w sierpniu ubiegłego roku. Nowością zdecydowanie wyróżniającą wersję dla Windows Phone jest wprowadzenie obsługi zdjęć. To zupełnie nowy mechanizm, który niedawno trafił do webowej wersji OneDrive, a który pozwala na tworzenie albumów, znakowanie fotografii i przeglądanie ich z znacznie wygodniejszy sposób. Co najważniejsze, tak skatalogowane zdjęcia wcale nie muszą być w jakiś określonych folderach na dysku internetowym. Podział na albumy jest „wirtualny” i ustalany przez użytkownika. W ramach aplikacji jest również dostępne wyszukiwanie obejmujące przeszukiwanie tekstu i zdjęć w ramach realizowanego przez chmurę Microsoftu mechanizmu OCR.
Jeżeli Microsoft chce, aby jego platforma przetrwała na rynku mobilnym musi działać właśnie w taki sposób, tyle tylko, że szybciej i częściej – Windows Phone wypada w porównaniu do innych platform naprawdę źle, a na domiar tego wszystkiego użytkownicy coraz częściej narzekają na zbyt małe zainteresowanie producenta własnym systemem. Premiera nowej wersji OneDrive pokazuje, że być może idą dla nich nareszcie lepsze czasy, w których będą otrzymywać nowe funkcje w tym samym czasie lub szybciej, niż użytkownicy korzystający z iOS i Androida. Teraz pozostaje czekać na nową wersję mobilnego Office dla Windows Phone, który był zapowiadany już jakiś czas temu.
Najnowszą wersję OneDrive dla Windows Phone znajdziecie w bazie aplikacji naszego serwisu. Dostępne są w niej także programy w wersji dla Androida, iOS, a także desktopowy klient dla systemu Windows, dzięki któremu możecie synchronizować dane przechowywane na dysku ze swoimi komputerami.