RIAA kontra reszta świata

RIAA kontra reszta świata27.01.2006 17:15
Redakcja

Z oczywistych względów RIAA (Recording Industry ofAssociation America), organizacja walcząca z piractwem muzycznym,nie jest przez internautów zbyt kochana. RIAA wytoczyła dziesiątkitysięcy procesów o łamanie praw autorskich, żądając ogromnychodszkodowań, między innymi doprowadziła także do zamknięcia sieciP2P Grokster.Zaskakujące jest jednak to, że antypirackie działania nie podobająsię także tym, których interesy powinny (teoretycznie)chronić. Największa kanadyjska wytwórnia muzyczna, firma Nettwerk postanowiłainterweniować w sprawie rodziny Gruebel, oskarżonej o łamanie prawautorskich. Wśród nielegalnie pobranej muzyki znalazły się bowiemutwory Avril Lavigne, współpracującej właśnie z Nettwerk.Przedstawiciel wytwórni powiedział, że działania RIAA kłócą się zinteresami jego artystów, a procesy sądowe nie służą ich rozwojowi.Prawnik broniący rodzinę uważa, że RIAA źle korzysta z prawa, którepowinno być używane jako "tarcza, nie miecz". Ciekawe, czy ślademkanadyjskiej wytwórni pójdą kolejne i czy RIAA będzie musiałazmienić sposób obrony praw wykonawców na mniejkontrowersyjny? Przy okazji warto dodać, że RIAA stwierdziła ostatnio, że już samoudostępnianie plików jest nielegalne. Według nich jest toprzestępstwo, niezależnie od tego, czy posiadamy do upublicznionychplików prawa, czy też nie, a także czy w ogóle ktoś jepobierał.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (18)