Wstępniak na nowy tydzień: jakich polityków byś nie wybrał, przed AI ocalić nas nie zdołają
Kilka osób już mi sugerowało, że dzisiejszy wstępniakpowinien być poświęcony sprawom związanym z wyborami,demokracją/cyberdemokracją, głosowaniem przez Internet i innymitego typu nośnymi tematami. Z wielu różnych jednak powodów nie owyborach chcę mówić, a nawet nie o samym systemie wyborczym. Wkońcu cóż portalowi zajmującemu się szeroko rozumianą technikąkomputerową debatować o polityce, w sytuacji gdy żadna z partii,które dostały się do parlamentu, nie ma żadnych znaczącychpoglądów w kwestiach, które są dla techniki komputerowej istotne?Nie jesteśmy Islandią, gdzie lokalna partia piracka (Píratar),mówiąc przede wszystkim o sprawach związanych z wolnością słowa,własnością intelektualną i ochroną prywatności wyrosła nanajwiększą siłę polityczną w tym kraju, z poparciem większymniż rządzący socjaldemokraci. Potomkom Wikingów mogę tylkopogratulować, sam jednak chciałbym zwrócić Waszą uwagę na cośinnego. Postęp w informatyce może przynieść nam nie tylko masowebezrobocie, ale też i postępujące bezprawie – tworząc obszaryżycia, których nie będzie dało się uregulować za pomocąpolitycznych narzędzi.