Wstępniak na nowy tydzień: pomówmy o szkole, albo jeszcze lepiej, o edukacji
Ostatni dzień wakacji, przynajmniej dla tych, którzy mozolą sięna podstawowym i średnim szczeblu obowiązkowej edukacji, to dobraokazja by zapytać o szkołę, instytucję podobno równienieuniknioną jak śmierć i podatki. Na początku przyznam się dokilku rzeczy: ze szkołą nigdy nie było mi specjalnie po drodze, amimo to przez rok sam uczyłem w liceum. Nie jestem zwolennikiemżadnej instytucji totalnej (a szkoła jest najgorszą z instytucjitotalnych), ale też zdaję sobie sprawę, że szkoła jest koniecznado funkcjonowania nowoczesnego społeczeństwa. Jeśli już jednakjesteśmy na nią skazani, to jaka powinna być, czego uczyć, i jakto robić – by nie była zmarnowaniem młodości dla tych, którzybędą żyć w przyszłości?