Producenci lustrzanek ani myślą chronić fotoreporterów. Lepiej sięgnąć po iPhone'a?
Coraz lepsze kamery w smartfonach sprawiają, że coraz mniej osóbrobi zdjęcia półprofesjonalnymi czy profesjonalnymi lustrzankami.Jednak to co można osiągnąć za pomocą algorytmów ma swojegranice – w pracy fotoreportera, gdzie przydaje się teleobiektyw,konieczna jest błyskawiczna reakcja, a czasem przychodzi robićzdjęcia przy kiepskim świetle, dobre body z dobrym obiektywempozostają bezkonkurencyjne. Tak się jednak składa, że pracafotoreportera wiąże się z poważnym ryzykiem osobistym.Policjanci, przestępcy, strażnicy, terroryści, szpiedzy –wszyscy oni mają swoje powody, by nie chcieć być fotografowanymi.Każdego roku dochodzi do setek incydentów, w których aparatyfotograficzne zostają skonfiskowane, ukradzione czy zniszczone, areporterzy poturbowani. Niestety w przeciwieństwie do producentówsmartfonów, producenci profesjonalnego sprzętu fotograficznego dodzisiaj nie robią nic, by ograniczyć to ryzyko.