Na Facebooku znowu pojawiły się fałszywe oferty inwestycyjne, które wykorzystują popularność ChatGPT. Oszuści podszywają się pod tę technologię, obiecując łatwy zarobek. Reklamy prowadzą do stron, które nie mają nic wspólnego z OpenAI. Scenariusz oszustwa jest prosty. Kliknięcie linku z fałszywego posta przenosi użytkownika na stronę w języku rosyjskim, która imituje witrynę ChatGPT. Tam obiecywane są zyski co najmniej 250 euro dziennie dzięki "automatycznemu systemowi inwestycyjnemu".
Następnie użytkownik proszony jest o podanie danych osobowych, takich jak imię, nazwisko, e-mail i numer telefonu. Wkrótce kontaktuje się z nim rzekomy "broker", którego celem jest wyłudzenie większej ilości danych i pieniędzy. Oszustwa te są skuteczne, ponieważ bazują na zaufaniu do znanych marek. Popularność ChatGPT jest wykorzystywana jako wabik, który ma wzbudzić wiarygodność całego przedsięwzięcia.
Karolina Kmak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, ostrzega: – Żadne narzędzie AI, ani OpenAI, nie oferuje "gwarantowanych zysków" czy "automatycznych systemów inwestycyjnych". To klasyczny przykład socjotechniki - podaje CyberRescue w informacji prasowej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Aby się chronić, lepiej nigdy nie podawać danych na nieznanych stronach, zwracać uwagę na język i domenę strony oraz nie przesyłać pieniędzy na rzekome inwestycje. Warto też zachować ostrożność w przypadku połączeń z nieznanych numerów.