Google zaprezentował (wreszcie) własną usługę muzyczną

11.05.2011 10:41, Autor: Tomasz Janusz (tomick), Kategoria: News
NewsImage

Podczas konferencji Google I/O zaprezentowano nową usługę giganta — Google Music. Tym samym firma z Mountain View dołącza do wyścigu o serca audiofili.

Przypomnijmy, usługa muzyczna Google oczekiwana była od niespełna roku, gdy pojawiły się pierwsze informacje na jej temat. W listopadzie świat obiegła informacja o przełożeniu premiery z uwagi na trudności w rozmowach z wytwórniami fonograficznymi. Ostatecznie usługa — jak na Google przystało — została uruchomiona w wersji beta wczoraj. Niestety, serwis Google Music przeznaczony jest póki co dla użytkowników ze Stanów Zjednoczonych.

Ważną cechą Google Music jest to, że została oparta o infrastrukturę w chmurze. Wszystkie piosenki, listy odtwarzania czy metadane synchronizowane są pomiędzy urządzeniami użytkownika. Użytkownik będzie mógł szybko stworzyć inteligentne listy odtwarzania, zawierające utwory podobne do tego jaki został wybrany. Użytkownik Google Music będzie mógł wybrać piosenki, które będą dostępne nawet w sytuacji, gdy nie będzie dostępnego połączenia internetowego. Serwis będzie dostępny dla każdego urządzenia wyposażonego w Androida 2.2 i nowszej a także komputerów z systemem Windows oraz Mac OS X.

Każdy użytkownik będzie mógł wysłać do chmury Google aż 20000 utworów. Google póki co nie wspomina o cenie za skorzystanie z tej usługi, póki co dla testerów dostęp do Google Music będzie darmowy. Uruchomiona nieco wcześniej usługa Amazonu pozwala na darmowe przechowywanie 5 gigabajtów danych (wg Amazonu pozwoli to na przechowywanie 2000 utworów). Podobnie jak w przypadku Amazon Cloud Player usługa wystartowała bez porozumienia z wytwórniami fonograficznymi. Oznacza to tyle, że w Google Music nie będzie można póki co kupić muzyki, a jedynie synchronizować obecną bibliotekę utworów.

Google dołączył do muzycznego stołu jako jedna z ostatnich wielkich firm. Podobne do Google Music usługi oferuje również Microsoft (Zune Pass), Amazon (Amazon Cloud Player) a nawet Canonical od ponad roku oferuje dostęp do muzyki kupionej w Ubuntu One Music Store z telefonu. Bliski uruchomienia własnej usługi w chmurze jest Apple, któremu blisko miesiąc temu udało się podpisać umowy z dwiema dużymi wytwórniami fonograficznymi.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (30)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
997 | 11.05.2011 11:17#1

(po "wg" nie stosuje się kropki)

Ciekawe jakie będzie zainteresowanie i ciekawe jak poradzą sobie z wytwórniami ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kstarski | 11.05.2011 11:20#2

Muzyka w chmurze, dobra sprawa, do tego nielimitowany internet w komórce :)

szkoda, że jak zwykle: "We're sorry. Music Beta is currently only available in the United States"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dmag | 11.05.2011 11:32#3

Co do wysyłania do chmury, to mało który użytkownik będzie miał 20000 unikalnych utworów, więc jeśli np. kilkaset tysięcy słuchaczy ma taką samą piosenkę, to możliwe, że na serwerze będzie to po prostu jeden plik. Oszczędność miejsca, a liczba i tak imponująca. ;)

@tomick
Użytkownicy Stanów Zjednoczonych? ;) Brakuje jakiegoś przyimka.

A odnośnie Ubuntu One - w wersji mobilnej usługa nie jest czasem nadal tylko w planach?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
amadeusz_s | 11.05.2011 11:58#4

Za dużo "póki co". Użyj synonimów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blind-oln | 11.05.2011 11:59#5

Bez sklepu muzycznego cała usługa trochę traci sens. Google chyba tylko po to ją udostępnia teraz by zdążyć przed Apple.

Avatar
Pyta3 (niezalogowany) | 11.05.2011 12:06#6

Ciekawy w jakim formacie bedzie muza ? Bo jak mp3 to moga sie wypchac. Liczy sie tylko CD (wav, flac) eventualnie Vinyl dla melomanow.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Subversive | 11.05.2011 12:20#7

Wiem, że trochę się czepiam, ale w pierwszym akapicie lepiej zabrzmiałoby "melomanów" niż "audiofili". Meloman to osoba lubiąca słuchać muzyki i do nich adresowana jest usługa. Audiofil to dla mnie wciąż ktoś kto potrafi wyłapać który skrzypek wszedł za późno ze swoją partią podczas koncertu. Pojęcie "audifil" IMHO określa węższe grono ludzi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
997 | 11.05.2011 12:33#8

@Subversive, ponadto audiofil i mp3 w jednym artykule zaczyna brzmieć jak herezja ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
mktos | 11.05.2011 12:35#9

@Pyta3: Uploadować może MP3, AAC, WMA i FLAC. Gdzie FLAC jest konwertowany do MP3 z bitrate 320 kbps. APE, Ogg, Apple Lossless i Apple z DRM nie są obsługiwane. Nie wiem jak WMA z DRM, pewnie też nie.

Aczkolwiek rozumiem trochę wyrzucenie formatów bezstratnych - słuchanie muzyki na urządzeniu przenośnym, do tego strumieniowanej z sieci, to nie jest rozwiązanie dla audiofili.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 11.05.2011 12:38#10

muzyka pewnie będzie w mp3 pozwoli to zmieścić te 20000 utworów na jak najmniejszej przestrzeni oraz aby jak najmniej obciążyć łącza internetowe

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 11.05.2011 12:45#11

ja przynajmniej z usługi nie skorzystam jakość słuchanego utworu będzie gorszej jakości niż tego odtwarzanego bezpośrednio na komputerze a już nie wspomnę że część muzyki mam we flac
do tego internet w komórkach jest na to za drogi jak chcę mieć jaką piosenkę na telefonie to podłączam ją do kompa przez kabel i mam nawet 100 utworów w 10 minut
dysk w kompie mam 1TB a w telu kartę 8GB miejsca mi nie braknie

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MoroS | 11.05.2011 13:25#12

No zobaczymy. W Polsce Google nadal ma szansę zawojować, jako że Apple jakoś się nie spieszy z wejściem z iTunes na nasz rynek. :P
Przynajmniej tutaj nie musieliby tak mocno walczyć o klientów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
_maciek_ | 11.05.2011 13:36#13

@pyta
te Twoje CD ma tylko 44kHz, zaś mp3 może mieć np. 48kHz i/lub wysoki bitrate (dajmy na to 320kbps) - ciekawe czy dałbyś radę rozpoznać, bo szczerze w to wątpię
poza tym są jeszcze inne metody zapisu dźwięku, np. stosowane na płytach DVD są bardziej zbliżone mp3 niż CD
jeśli słuchałeś tylko mp3 zripowanych z CD i przerobionych przez "znafców", do tego ściągniętych z sieci p2p to nie mamy o czym rozmawiać

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
_maciek_ | 11.05.2011 13:38#14

@pyta cd.
do tego słuchane z tanich mp4

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GalusAnonimus | 11.05.2011 14:24#15

10 000 utworów, ostro szaleją!

Przecież to daje ok. 100 GB na jednego użytkownika.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
GalusAnonimus | 11.05.2011 14:29#16

No ładnie ludzie się na to rzucili, ledwo co pojawiła się aplikacja na Androida do tej usługi, a już ma pobrania z przedziału 1 000 0000 - 5 000 0000:

https://market.android.com/details?id=com.google.android.music

To co się będzie działało jak udostępnią tą usługę w pozostałych regionach...

W newsie zabrakło oficjalnego filmiku prezentującą Google Music Beta:

http://youtu.be/ZrNhKcxBbZo

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blind-oln | 11.05.2011 15:10#17

@_maciek_
Te twoje mp3 z to może i nadaje się na telefon komórkowy i czy inną empetrójkę za 50zł. Odpal sobie jednak w domu na wieży i kolumnach płytę CD oraz plik mp3, to zobaczysz różnicę. mp3 czy inny encoder stratny zawsze będzie gorszy od płyty CD, głównie dlatego, że jest stratny właśnie. W celu zaoszczędzenia miejsca na dysku część informacji jest bezpowrotnie usuwana z pliku. O ile nie słychać tego na słuchawkach podłączonych do telefonu, to już na jakimś lepszym sprzęcie domowym różnica w głębi i dynamice dźwięku jest zauważalna nawet przez zwyczajnego kowalskiego.

Avatar
Feyd (niezalogowany) | 11.05.2011 16:35#18

@Pyta3
Ile uzytkownikow ma sprzet dzieki ktoremu moga uslyszec rożnice? Za dobre sluchawki trzeba dac minimum 1000 zlotych, do tego prawdziwa karta dzwiekowa i dopiero wtedy moge uwierzyc sa jacys ludzie slysza roznice pomiedzy mp3 192kbps a wav, ale dla wiekszosci nie bedzie zadnej roznicy. Nawet jesli bedzie to nie wiem czy wszyscy beda zgodni ktora sciezka to ta z CD.

Z tego co rozumiem usluga google jest beznadziejna, musisz uploadowac swoje utwory do chmury i za pomoca streamingu sciagac z powrotem na komorke. Jesli to bedzie za darmo to czemu nie, moze komus sie przyda ale nie wierze ze ktos za to zaplaci.

Avatar
Debaser (niezalogowany) | 11.05.2011 16:37#19

@blind-oln
Ciekawe tylko jak odpalasz ten plik mp3, jesli z komputera to gratuluje.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blind-oln | 11.05.2011 16:59#20

No to nie masz czego gratulować. Nie wiem w jakim świecie Ty żyjesz. Teraz sprzęt HiFi to nie tylko kaseciak i tacka na płyty CD. :)

Avatar
Mariusz2 (niezalogowany) | 11.05.2011 17:13#21

Super, tylko autor zapomniał dodać, ze usluga nie dziala w Polsce...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
CZARNY15 | 11.05.2011 17:43#22

Czytaj uważnie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
aptu | 11.05.2011 17:48#23

"Podobnie jak w przypadku Amazon Cloud Player usługa wystartowała bez porozumienia z wytwórniami fonograficznymi. Oznacza to tyle, że w Google Music nie będzie można póki co kupić muzyki, a jedynie synchronizować obecną bibliotekę utworów."

To zdanie może wprowadzać w błąd. Amazon w przeciwieństwie do Google umożliwia zakup muzyki w swoim sklepie. Zakupione u nich utworzy mogą być umieszczone od razu w ich Cloud Playerze. Dodatkowo takie utworzy nie liczą się do limitu przestrzeni (5GB).

Avatar
Debaser (niezalogowany) | 11.05.2011 18:28#24

@blind-oln
Chodzi mi o to ze niektorzy maja do sprzetu hi-fi podlaczony komputer. Kiedy porownuja mp3 i wave, to plyte cd odtwarzaja za pomoca wiezy a mp3 za pomoca winampa. Potem opowiadaja na okolo jaki syf ten format mp3.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 11.05.2011 22:58#25

@Debaser
haha pojechałeś MP3 dorównuje 30MB WAV albo WMA no ładnie 3MB = 30MB tylko nie wiozłeś pod uwagę że MP3 jest 2 kanałowe i jest formatem stratnym a pozostałe 2 są chyba 5 kanałowe i nie stratne a to duża róznica

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Blue_94 | 12.05.2011 10:40#27

"do tego ściągniętych z sieci p2p to nie mamy o czym rozmawiać"

A co może lepiej z wareza ? hahah.
A jeśli o P2P to trzeba znać odpowiednie strony jak ciągniesz z publicznych trackerów...

Avatar
Debaser (niezalogowany) | 12.05.2011 10:50#28

@bart86
Jesli chodzi o jakosc muzyki to nie wymyslono nic lepszego od stereo. Dzwiek pieciokanalowy sprawdza sie co najwyzej w kinie albo przy graniu w gry FPP.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
bart86 | 12.05.2011 11:43#29

@Debaser kup sobie porządną kartę dźwiękową i głośniki to usłyszysz różnice na tej zintegrowane karcie i głośnikach stereo fakt różnicy nie słychać
a z własnego doświadczenia ci powiem że na dobrej karcie dźwiękowej i dobrym zestawie 2.1 to różnica między mp3 a FLAC czy WAW to jest i to nie mała

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
WODZU | 12.05.2011 12:21#30

Ja poczułem różnicę gdy po SoundBlaster Live! 5.1 przesiadłem się na Asus Xonar DX i słuchawki Sennheiser HD 555. Określenie audiofil w zestawieniu z masową usługą Google nie pasuje i mam nadzieję że to tylko niefortunna pomyłka redaktora. To trochę jakby bibliofil mówić o osobach korzystających z szerokiej gamy periodyków opisujących jakże "intrygujące" życie naszych ciele-brytów, np. Kasi Sześciopak :)

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av