130 tys. osób padło ofiarą złośliwych rozszerzeń z „bezpiecznego” sklepu Chrome
Instalowanie rozszerzeń z Chrome Web Store miało dawaćużytkownikom gwarancję, że nic im się złego nie stanie. Wierzącw to, Google zablokowałodwa lata temu w swojej przeglądarce możliwość instalowania ich zinnych źródeł. Nieraz już jednak słyszeliśmy o uzłośliwionychrozszerzeniach,które do sklepu trafiały, czyniąc szkody tym, którzy radośniekliknęli niebieski przycisk Dodaj do Chrome. Coraz bardziejoczywiste jest to, że rozszerzeń nikt przed dodaniem do sklepu niekontroluje, a zagrożenia usuwane są dopiero wtedy, gdy już swojezrobią. Dowodem na ten stan rzeczy jest choćby historia MaximeKjaer, studenta informatyki z Danii, który odkrył cały zestawzłośliwych rozszerzeń Chrome, przeznaczonych głównie dowykradania kont na Facebooku.