W Polsce wydatki na e-administrację wciąż rosną. Wydatki na korpus urzędniczy… też rosną
Komputerowy fetyszyzm – wiara w to, że przez wprowadzenie dodanego aspektu życia komputera stanie się ono lepsze, nie jest niczymnowym. W Polsce posmakowaliśmy je już w latach osiemdziesiątych,kiedy to do niektórych urzędów trafiały pierwsze klony PC, a hasło„komputeryzacji” kraju było odmieniane przez wszystkieprzypadki, jako nieodłączna część nowoczesności, jaką w PRL miałwprowadzić tzw. II etap reformy gospodarczej. Oczywiście realny wpływtych komputerów na sprawność administracji był nikły, do legendyprzeszły historie o tym, jak urzędniczki dodają i mnożą nakalkulatorach, by ostateczny wynik wprowadzić do formularza wkomputerze. Ćwierć wieku później sytuacja wcale nie jest inna.Informatyzacja administracji generuje ogromne koszty, towarzyszy jej– wbrew rządowym obietnicom – dalszy wzrost liczbyurzędników państwowych.