Wiedźmin 3: Krew i Wino – gramy w 1080p na taniej karcie graficznej
Wiedźmin 3: Dziki Gon to tytuł, obok którego nie można przejść obojętnie. CD Projekt pokazał całemu światu, jak powinna wyglądać rasowa gra RPG. Naszym zdaniem odstawił konkurencję o lata świetlne. Jednak coś się kończy, coś się zaczyna... jak pisał pewien polski pisarz fantasy. Właśnie premierę miał drugi i ostatni dodatek fabularny do podstawowej części gry. Po bardzo dobrze przyjętej podstawce i pierwszym DLC, wymagania graczy mocno urosły. Czy CD Projekt sprostał zadaniu? Moim zdaniem tak, zobaczcie czy udało mi się przekonać sceptycznego do tytułu Coleslava.[img=b_w1][join][img=b_w2]Dodatek Krew i Wino jest po prostu przeuroczy. Tym razem Geralt trafia do małego księstwa Toussaint, gdzie ma odnaleźć Bestię, która morduje mieszkańców. Kraina ta w pierwszym kontakcie wydaję się wręcz sielankowa. Mieszkańcy w głównej mierze trudnią się produkcją najlepszego wina na kontynencie. Nic zatem dziwnego, że kraina ta według Sapkowskiego, nigdy nie brała udziału w wojnach, które przetoczyły się przez królestwa północy. Gdyby przyrównać Toussaint do realnych odpowiedników, bardzo blisko temu księstwu do południowej Francji czy włoskiego Piemontu.