Audio ze standardem WiSA Association zyska szersze zainteresowanie w czasie #zostanwdomu

#zostanwdomu sprzyja w temacie odtwarzania muzyki. Czekają nas także zmiany za sprawą działalność WiSA ze standardem mającym zapewnić wysokiej jakości bezprzewodowy dźwięk audio. Chwilowo to tylko oferta systemów wbudowanych, ale stanie się częścią ewolucji PC. Zahaczyłam już kilka razy o tym z hasłem Atmos, lecz się nie zagłębiałem. Okazję, by zagłębić się w ten temat daje news pt "Najlepszy format dźwięku Dolby Atmos już wkrótce bezprzewodowo". 

Więcej praktycznej wiedzy w temacie istniejącej oferty z rozwiązaniami WiSA Association mogłoby z pewnością przekazać czytelnikom kilka anonimowych komentarzy pod tym tekstem Jakuba Krawczyńskiego. Były jednak lakoniczne, bo te osoby najprawdopodobniej obawiały się, że zostaną ośmieszone przez "błyskotliwych inaczej", którzy wiedzą tutaj w serwisie wszystko na każdy temat. Najwięcej na tym stracili właśnie ci brylujący bez właściwej wiedzy, bo pozostaną na poziomie swoich ironicznych wątków o np bezprzewodowym zasilaniu.

Elementy humorystyczne ożywiają dyskusję, ale tępe ironizowanie napędza jedynie ignorancję. Nie jest niczym nowym, bo w PRL była to specjalność PKF. Małpuje to od lat TVN w swoich programach "rozrywkowych", a TVP wprowadza teraz na co dzień. Rozumiem, że TVN chciała na początku transformacji pozyskać widzów zagubionych w nowej rzeczywistości i TVP prawdopodobnie próbuje ich odzyskać - ale czemu oni zagnieździli się w serwisie dla współczesnych ?

Niemniej z myślą o szerokim gronie czytelników wato nieco rozwinąć temat czekających nas zmian w zakresie odtwarzania muzyki. Wiele wskazuje, że nie zaszkodzi zacząć od marketingowego hasła "Przyszłość to jednak świat bez kabli", chociaż ono nie jest tu najistotniejsze. Pojawiło się np w artykule opublikowanym półtora roku temu pt "WiSA, czyli bezprzewodowy system kina domowego wkracza do telewizorów i konsol do gier". Już w pierwszym akapicie Paweł Okopień dobrze określił obecną sytuację i przyszłość:


W niedalekiej przyszłości możemy całkowicie pożegnać amplitunery kina domowego. Wszystko za sprawą systemu WiSA. To technologia bezprzewodowych głośników, która jest na rynku, ale teraz wsparcie mają dostać telewizory i konsole. To oznacza pozbycie, się jednego pudła z salonu.

Autor wskazuje wyraźnie, że zredagował tekst na bazie wiedzy praktycznej i konkretnego produktu BeoVision Eclipse - "za sprawą swojego soundbara był jedynym telewizorem, który dzięki WiSA był w stanie stworzyć bezprzewodowe kino domowe z dźwiękiem wysokiej jakości". W artykule zostały zgodnie z trendem naszych czasów wymienione marki zaangażowane w WiSA: Bang & Olufsen, Harman Kardon, Sound United (Denon, Marantz, Polk), JBL, Klipsh, Pioneer. Inne źródła podają jeszcze, że wśród członków stowarzyszenia są również: Anthem, Dali, Definitive Technology, Gibson, Martin Logan, Onkyo, Paradigm, Sharp, Silicon Image, Teac.

Tutaj w serwisie Jakub Krawczyński we wspomnianym na wstępie tekście podał w wyliczance marek także Microsoft, a w iMAGAZiNE bardzo słusznie zwrócono również uwagę, że: " w pierwszej kolejności wsparcia dla WiSA należy spodziewać się w konsolach Xbox". Udział Microsoft jest niezwykle ważny, ale może jednocześnie wprowadzić nieporozumienie. Nie chodzi jedynie o gry. Tym nie są przecież zainteresowane firmy produkujące ekskluzywny sprzęt audio, a one są główną siłą napędową w stowarzyszeniu WiSA. Wyraźnie można tu zobaczyć ewolucję PC od aplikacji biurowych do gier i dalej do muzyki. Nieznającym dobrze tematu trochę trudno jest się w tym wszystkim połapać i na dodatek kluczem do tego tematu w zakresie muzyki jest dopiero hasło Dolby.

W marcu 2017 zamieściłem wpis pt "Analogowe i cyfrowe Dolby to skarbnica wiedzy o odtwarzaniu i nagrywaniu muzyki". Przypomniałem rozwiązania doświadczonego gracza w temacie audio, który do wielu już dekad ściśle kooperuje z najważniejszymi w świecie produkcji muzyki. Podobnie związany jest od lat z producentami sprzętu RTV. Najbardziej rozpowszechniony OS dla komputerów osobistych miał także wbudowane Dolby. Microsoft wycofał z Windows 7 stare licencje Dolby, by ułatwić dalszy rozwój, czego dobrym przykładem jest Room Correction, (o którym dałem wpis w lutym br).

Łamigłówkę z rozwojem nieźle zobrazuje przytoczenie dalszych opinii i rad w artykule, który Paweł Okopień opublikował w iMAGAZiNE:

WiSA na razie jest jednak i tak ograniczoną alternatywą dla
prawdziwego kina domowego. Wszystkim projektującym swój salon, czy dedykowany pokój kinowy zalecam jednak poprowadzić przewody głośnikowe przed zakończeniem wykańczania pomieszczenia. Warto tu też przemyśleć sposób montażu głośników sufitowych lub odbijających się od sufitu pod Dolby Atmos. Na szeroki wybór głośników WiSA i pełne wsparcie ze strony innych urządzeń RTV jeszcze poczekamy. Tymczasem tradycyjne zestawy audio dostępne są w bardzo szerokim wachlarzu cenowym i stylistycznym.

Dalej autor przekazał do tego więcej szczegółów, że:


Teraz stowarzyszenie WiSA poinformowało, że pojawią się na rynku telewizory i konsole do gier, które będą posiadały certyfikat WiSA Ready. Co prawda trzeba będzie dokupić jeszcze specjalny dongle USB, ale ma być on stosunkowo tani. Dobrać do tego odpowiednie głośniki i już cieszymy się przestrzennym dźwiękiem bez przewodów głośnikowych. Każdy z głośników musi być oczywiście zasilany. W wielu przypadkach oznacza to możliwość stworzenia kina domowego bez kucia ścian. Tylne głośniki można też przenosić na przykład do innych pomieszczeń, aby działały indywidualnie lub jako dodatkowe stereo, gdy nie są używane w systemie kina domowego. Najważniejszy wydaje się brak amplitunera, który obecnie zajmuje sporo miejsca w szafce RTV. W dobie ciągłych zmian w świecie wideo, wzmacniacze kina domowego także starzeją się dużo szybciej niż wtedy, gdy odpowiadały przede wszystkim za tor audio.

Sednem sprawy jest dla mnie jednak to, co zgrabnie zredagowane zostało w polskojęzycznym słowniku hi-fi


Wireless Speaker and Audio to standard bezprzewodowej transmisji sygnału audio opracowany i rozpowszechniany przez WiSA Association. WiSA opracowano z myślą o podniesieniu jakości sygnału, poprawie niezawodności transmisji oraz zwiększeniu możliwości funkcjonalnych w porównaniu ze starszymi systemami bezprzewodowego audio. Głównym zastosowaniem przewidzianym dla WiSA są domowe systemy audio i kina domowego, ale możliwe są też inne podobne aplikacje.

Podane jest tam także, że: "pierwsze produkty zgodne z WiSA weszły na rynek w październiku 2013 roku. Były to bezprzewodowe zestawy głośnikowe firmy Bang & Olufsen (modele BeoLab 17, BeoLab 18, BeoLab 19). W styczniu 2014 na wystawie CES w Las Vegas zaprezentowano kolejne urządzenia zgodne z WiSA. Był to uniwersalny odtwarzacz Sharp SD-WH1000U, a także nadajnik i odbiornik WiSA firmy Bang & Olufsen (BeoLab Transmitter 1, BeoLab Receiver 1)."

W dalszej części zamieszczone jest wyjaśnienie techniczne: transmisja sygnału WiSA odbywa się w paśmie 5,2-5,8 GHz (pasmo Unlicensed National Information Infrastructure - UNII). System jest zaprojektowany by zagwarantować prawidłowe działanie w pomieszczeniach do 9x9m (30x30 stóp). W wykorzystywanym przez WiSA paśmie może się zmieścić do 24 kanałów. System WiSA monitoruje dostępne kanały i w razie pojawienia się interferencji w użytkowanym kanale jest w każdej chwili gotów by błyskawicznie zmienić kanał transmisji w sposób niezauważalny dla użytkownika.

W tym słowniku podane jest również, że "najważniejsze cechy technologii WiSA to: - obsługa 24-bitowego nieskompresowanego sygnału audio - obsługa częstotliwości próbkowania 32kHz, 44.1kHz, 48kHz i 96kHz - szybka detekcja błędów i szybki powrót do normalnej pracy po wykryciu błędu w sposób gwarantujący odsłuch bez jakichkolwiek przerw - stałe opóźnienie o długości 5ms, co pozwala na synchronizację dźwięku z obrazem oraz na natychmiastową reakcję w trakcie gier - opóźnienie pomiędzy głośnikami poniżej 160ns - przesyłanie sygnałów od 2 do 8 kanałów (surround 7.1) oraz danych konfiguracyjnych i kalibracyjnych.

Wprawdzie Wikipedia w j. pol. jeszcze nie zauważa kodeka OPUS w hasłach Xiph.Org, czy ITEF i podobnie jest w słowniku hi-fi, ale podana w nim informacja wskazuje, że należy się tu spodziewać jakieś integracji we wspólny standard.


Przewidywany jest rozwój techniczny WiSA. Prawdopodobne są zmiany takie zwiększenie ilości obsługiwanych kanałów czy podniesienie maksymalnej rozdzielczości przesyłanego sygnału. Poszczególne kanały mogą być przypisane zestawom głośnikowym bądź to automatycznie bądź poprzez wybór z menu. System WiSA może też uwzględnić położenie słuchacza względem głośników. Stowarzyszenie WiSA Association prowadzi program certyfikacyjny. Urządzenia, które przejdą testy mogą być oznaczane logo WiSA. Gwarantuje to ich prawidłową współpracę niezależnie w jakiej konfiguracji pracuje system i od jakich producentów pochodzą poszczególne urządzenia. Nie jest też wykluczona współpraca w ramach systemu WiSA urządzeń, które nie zostały oficjalnie certyfikowane.

 A co z PC ? 

Najkrócej mówiąc rozwiązania WiSA spowodują, że koncepcja z jednym koprocesorem dźwięku w PC stanie się archaiczna. Nie chodzi tu o proste funkcje DAC, którymi bez problemu mogą zająć się układy elektroniczne wbudowane w głośnikach, czyli używając bardziej współczesnego określenia marketingowego - w monitorach. Precyzyjniej, chodzi tu o aktywne głośniki z cyfrowymi filtrami, których pracę koordynować ma CPU.

Zachowana zostanie oczywiście kompatybilność, co zapewni także CPU, a konkretniej oprogramowanie. Na tej zasadzie można już teraz wyłączyć w ProgDVB wsparcie sprzętowe procesora dźwięku. Podobnie można od lat wybierać w jakim stopniu o jakości obrazu decyduje procesor graficzny, a w jakim aplikacja, czyli praca wykonywana najczęściej przez CPU. Moc obliczeniową CPU lepiej jest jednak wykorzystać w innych celach, a nie do odciążania koprocesorów, bo jest to przecież całkowicie nielogiczne.

Dla lepszego zagospodarowanie potencjału współczesnych CPU i koprocesorów potrzebne są nowe standardy nagrań z muzyką. Ich obsługa z systemami wbudowanymi nie będzie równie wydajna, jak z komputerem osobistym. Wypasione wzmacniacze kina domowego przestaną przez to być atrakcyjne. Precyzyjne wskazanie konkretów jest jeszcze bardzo trudne, bo prace nadal trwają. Parafrazując można powiedzieć, że przeszkodą jest odwieczny problem - jajko, czy kura. Stworzyć standard i rozwijać do niego urządzenia, czy na odwrót.

Historia pokazuje, że strategia typu Android, czy VHS to szybki zysk i standard, który z założenia nie może trwać długo. To spowodowało, że kiedyś hitem były wypożyczalnie kaset wideo. Teraz są Spotify i YouTube. O pierwszym mało wiemy, poza tym, że od lat ma gigantyczne straty finansowe. O drugim pojawił się właśnie news: "YouTube obniża jakość wideo – idzie za przykładem Netfliksa". Chodzi o 20 % zwiększenia ruchu w serwisach streamingowych. Warto tu zwrócić jeszcze uwagę na przesłanie, które niesie apel: Ekspert od gier: grajcie odpowiedzialnie, by nie przeciążyć internetu. W tym zakresie wypowiedzi ekspertów od Internetu dotyczą potrzeb korporacji, a zupełnie inne warunki ma w domu Kowalski, czy nawet Smith.

Natomiast stworzone przez Dolby i Microsoft standardy nadal działają i odnajdują
się w nowych rzeczywistościach z zachowaniem ciągłości rozwoju. Na twardym dysku możemy przecież bez problemu zarchiwizować sobie nagranie z analogowych i cyfrowych płyt oraz kaset, a na dodatek sami decydujemy z jaką jakością.

:-) i czasami trzeba delektować się nagraniami ze słabszymi parametrami.

Podsumowanie

Z nowym standardem zapisu nagrań zachowana będzie ciągłość. Odtwarzać będzie je można zarówno z lepszej klasy sprzętem, jak i tym przeciętnym. Te nagrania i sprzęt, które już mamy będą nadal użyteczne. Słuchanie nagrań z nowym formatem nie będzie wymagało podpisywania kolejnej umowy handlowej i zaciągania kredytu na domowy zestaw audio.

Nie należy przy okazji zapominać, że ta plejada marek w WiSA to tylko znaki towarowe, które reprezentują wąskie grono producentów RTV. Oni potrzebują od lat standardu, by wreszcie mogli zaoferować rozwiązania na miarę naszych czasów, które dla użytkownika będą miały dobrą jakość. (Temat poruszyłem szerzej w styczniu br. ) 

PS

Anonimowy komentator zamieścił właśnie pod wpisem z czerwca 2018 adres do strony z obszerną informacją, pt "Jak uzyskać najlepszy Dolby Atmos w warunkach domowych?", ale miałem tylko czas, by szybko rzucić na to okiem. Wygląda ciekawie. Opublikowana została przez firmę we Wrocławiu i aż zastanowiło mnie, czy mają jakieś bezpośrednie powiązania z przedstawicielstwem Dolby. 

PS 3 IV 2020

We wpisie pojawił się na marginesie wątek o wydajności sieci. Później tutaj w serwisie opublikowana została konkretna informacja, że w Polsce "W ogólnym rozrachunku sytuacja nie sparaliżowała sieci. " Jest tam przy okazji ciekawa notka o "Netii, której średnia szybkość podwoiła się! Czy to czarny? Nie, po prostu biznesowa i wizerunkowa decyzja decydentów firmy". Można to ując także inaczej - profilaktyka.

Opublikowany został także news, że: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne z Gdańska dziękuje na swoim Facebooku firmie Intel udostępniającej serwer, dzięki któremu "możliwe będzie uruchomienie pełnej funkcjonalności pracy zdalnej dla pracowników UCK." Dzięki temu nawet 1000 lekarzy będzie mogło pełnić swoje obowiązki z domu. Podsumowując zupełnie bez jakiś negatywnych emocji - brakowało jednak wystarczającej mocy, ale na szczęście znalazł się w tym przypadku sponsor. Czy taki konieczny jest również w innych miejscach, gdzie są takie potrzeby?