„Mamy tylko kilka sztuk”, czyli jak Apple śmieje się Polakom w twarz
Karimaty koczujących pod sklepami, handel miejscami w kolejkach, masowa histeria i fotki pierwszych szczęśliwych posiadaczy. Tak wyglądają premiery Apple na świecie. W Polsce sprzedawcy starają się wywołać podobne zainteresowanie – spieszcie się, bo inaczej znajomi już będą mieli, a wy zostaniecie na lodzie. Twitter iSpota dokumentuje, że cała Warszawka przebiera nogami od północy, bo lans w stolicy to sprawa śmiertelnie poważna. My z prowincji też wybraliśmy się dziś z rana do salonu w ścisłym centrum Wrocławia, żeby poczuć się jak w wielkim świecie. Podejście było normalne, znaczy jak się uda – kupimy, chętnie kilka sztuk. Jak nie, będą zdjęcia i temat na newsa. Jak to wyglądało?