Flappy Bird zniknęło, bo było zbyt uzależniającą grą — taka jest oficjalna wersja
Flappy Bird, prosta gra na urządzenia przenośne, która w ostatnich dniach narobiła sporo szumu, a twórcy przyniosła znaczne zyski z wyświetlania w aplikacji reklam, jeszcze długo odbijać się będzie echem w mediach. Niespodziewanie jednoosobowe studio dotGears zdecydowało się wycofać projekt z dystrybucji, zwiększając jeszcze tylko zainteresowanie nim, co widać po aukcjach internetowych ze smartfonami. Słuchawki z zainstalowaną grą licytowane są za nieprawdopodobne pieniądze. Wiele mówiło się o powodach takiej decyzji, podając między innymi pozew Nintendo (z uwagi na inspirowanie się klasycznym Super Mario Bros.), a także falę jadowitej zazdrości, sączącą się na twórcę z różnych internetowych kanałów. W wywiadzie dla Forbesa Dong Nguyen wyjaśnia jednak, że dzieło wycofał, bo... było ono zwyczajnie zbyt uzależniające.