Dokonania Pandemic Studios są raczej średnio imponujące, jednak nie można zaprzeczyć, że w kilku przypadkach ekipie udało się stworzyć tytuł z nowatorskimi rozwiązaniami. Zrobili Full Spectrum Warrior, czyli "symulację" pola walki, czy Star Wars: Battlefront, które dawało nam możliwość wzięcia udziału w emocjonujących potyczkach w uniwersum Georga Lucasa. Naturalnie jest jeszcze Mercenaries, gdzie równaliśmy z ziemią całe budynki i używaliśmy przeróżnych, drogich zabawek najemników. Pytanie - co poza ekipą Pandemic łączy te wszystkie pozycje? Fakt, że żadna z nich specjalnie nie zachwycała wynikami sprzedaży. Nie inaczej było, gdy studio zaatakowało konsole obecnej generacji - o takim The Lord of the Rings: Conquest najlepiej chyba zapomnieć. Firma leciała na łeb na szyję w dół, lecz mimo to, ostatkami sił przed zamknięciem swoich drzwi już na zawsze, wypuściła The Saboteur.