Sobota Linuksowca - Teeworlds
Opisywane w tej edycji Soboty Linuksowca Teeworlds pełnymi garściami czerpie z innej popularnej gry – strzelanki Soldat. Przy czym nie jest to jedynie bezmyślny jej klon, a pewnego rodzaju inna wizja pierwowzoru, różnic mamy tutaj bowiem tak wiele jak podobieństw. Wystarczy wspomnieć o zupełnie odmiennym klimacie – wszystko na wesoło, podane w zabawny, wręcz cukierkowy sposób, tak że przy grze nieraz przez twarz przeleci uśmiech na widok milusich postaci walczących ze sobą na śmierć i życie. Jak pamiętamy Soldat utrzymany był w poważnych, wojennych klimatach. Kolejna różnica to naturalnie wyposażenie. W Teeworlds podstawą poruszania się jest chociażby korzystanie z liny z hakiem, którą można przyczepić do każdej ściany, sufitu, czy również podłogi na planszy w celu podciągnięcia się, pohuśtania, tudzież strategicznego przyspieszenia kroku. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby przy jej pomocy przyciągnąć sobie przeciwnika i z radością zdzielić go młotkie