Chmura to nie backup, a Veeam robi na tym biznes. Nie są jedyni
Masowa migracja w chmurę, związana ze wzrostem dojarzałości usług i wiecznym polowaniem na oszczędności, zmieniła nieco podejście do kopii zapasowych. Wykorzystanie chmury do budowania infrastruktur oznacza, że o większość rzeczy musimy zadbać sami (żeby móc skorzystać z szybkiego wdrażania kontenerów, trzeba mieć przygotowany kontener, którego wdrożenie ma sens). Ale często wykorzystanie chmury polega na korzystaniu z gotowych usług. Zwłaszcza w tym roku, gdy np. taki Microsoft Teams urósł w oczach podczas pierwszych dni pandemii. W przypadku gotowych usług, kopie zapasowe robią się same... prawda?