Wstępniak na nowy tydzień: era troskliwych i czułych maszyn oficjalnie rozpoczęta
Do pewnego stopnia personifikujemy nasze komputery, szczególniepodczas emocjonującego grania czy nagłej awarii, potrafiącejzniszczyć owoce pracy. W stronę bezdusznej maszyny lecą wyzwiska,niektórzy posuwają się do rękoczynów – i trudno się temudziwić, w zasadzie każde narzędzie, z którym wchodzimy w bliższykontakt, zostaje zantropomorfizowane, taka już ludzka natura. Do tejpory jednak działało to tylko w jedną stronę, jak w tympowiedzonku o dziadzie i obrazie. To co dzieje się dziś winformatyce pozwala sądzić, że reagujące na nasze emocje maszynysą tuż za kolejnym zakrętem drogi technicznego postępu. Ichpojawienie się może przynieść jeszcze większe konsekwencjespołeczne, niż postępy w dziedzinie „bezdusznej” AI. Kogowybierzesz, by się wyżalić na trudy życia – niezbyt cięrozumiejących znajomych, czy współczującego ci domowego robota?