50 lat Prawa Moore'a. Ile jeszcze wykładniczego postępu przed nami?
50 lat temu niejaki Gordon Moore, szef laboratorium firmyFairchild Semiconductor, opublikował w branżowym elektronicznymperiodyku artykuł, w którym przedstawił wizjonerską prognozę.Stwierdził, że liczba dyskretnychkomponentów możliwych do upakowania w pojedynczym czipiekomputerowym będzie się co rok podwajała, podczas gdy cena tychżeczipów pozostanie stała. Gordon Moore stał się późniejwspółzałożycielem Intela, a jego prognoza stała się zarównonapędzającą firmy ideą postępu w branży półprzewodników, jaki standardem, którego przestrzeganie jest konieczne, by w tej branżyw ogóle przetrwać. Czy jednak to, co niesłusznie nazywa się„prawem Moore'a” (z metodologicznego punktu widzenia należałobymówić raczej o „zasadzie”), może obowiązywać bez końca?Kres obowiązywania prognozy Gordona Moore'a zapowiadano jużniejednokrotnie, a dziś, 50 lat po sformułowaniu jej w pierwszejpostaci, warto ponownie się nad tą kwestią zastanowić.