wideo (strona 10 z 25)

Skromny PC za 500+, trzy nieskromne karty graficzne do niego – i jedna bezwstydna

Skromny PC za 500+, trzy nieskromne karty graficzne do niego – i jedna bezwstydna

Żeby cieszyć się z grafiki dobrej jakości nawet w najnowszych grach wcale nie trzeba wydawać fortuny, co staramy się zresztą udowodnić od dłuższego czasu. Tym razem do naszego skromnego peceta za 500 zł wsadziliśmy trzy różne (nowe) karty graficzne w cenie do 800 zł (a nawet do 700 zł, patrząc na dzisiejsze ceny).Cena to jednak nie jedyne kryterium przy doborze układów graficznych w naszym wypadku. Równie ważną kwestią (a nawet ważniejszą) był pobór prądu. Nasz skromny zasilacz to zaledwie 250W (peak 280W) o sprawności 86%.W pierwotnej konfiguracji z osadzoną kartą R7 250X zestaw pobierał do 230W i często to grafika była wąskim gardłem zestawu – procesor AMD FX 4100 rzadko dobijał do 100%, podczas gdy karta nie schodziła z tego poziomu przy bardziej wymagających tytułach.Sapphire Radeon R7 360 OC NITRO[img=sapphire]Sapphire R7 360 to najstarsza propozycja i nie wypada najlepiej. Zarówno pod względem wyciąganej liczby klatek jak i poboru prądu. W zestawieniu znalazła się tylko dlatego, że nic nowszego od AMD nie spełniało naszych kryteriów stosunku poboru energii do ceny. Ciekawostką niech będzie to, że karta wypadła najlepiej w teście Dirt Rally, bijąc nawet o wiele wydajniejszego GTX 1050Ti. Producent podaje, że sama karta „zjada” 150W.Jako że jest to najstarsza i najsłabsza karta, można ją nabyć najtaniej ze wszystkich tutaj wymienionych. Nowe egzemplarze są cały czas w sprzedaży, a cena nie powinna przekroczyć 450 zł. Z racji tego, że układ jest na rynku już od dwóch lat, jest spora szansa nabycia używanego egzemplarza jeszcze taniej.MSI GeForce GTX 1050Ti 4G OC[img=msi]Świetna propozycja dla starszych maszynek, a sama karta posiada tylko jeden minus: cena. Trudno znaleźć usprawiedliwienie dla uszczuplenia portfela o 200 zł więcej (różnica między modelem Palit GTX 1050, a MSI GTX 1050Ti), gdy rezultat końcowy jest prawie niedostrzegalny. Zużycie prądu podane przez producenta to zaledwie 75W.Karta może być Wasza już za 680 zł, ale jej cena jest wyjątkowo dynamiczna. Podczas tworzenia materiału wideo wynosiła średnio aż 740 zł (okres miesiąca).Palit GeForce GTX 1050 StormX[img=palit]Jeszcze świetniejszą propozycją dla posiadaczy starszych pecetów, chcących wymienić układ graficzny na coś nowszego i niedrogiego, jest propozycja Palita. Niewiele różni się na papierze od karty MSI, w grach natomiast wypada tylko odrobinę gorzej – ta odrobina przekłada się jednak na 120 złotych oszczędności. Oceńcie sami. GTX 1050 od Palita może być Wasz za 560 zł, co w zestawieniu z możliwościami tej karty jest bardzo dobrą ceną.Because we can, czyli wkładamy kartę za 3K do kompa za 0,5KPrzy okazji materiału o komputerze do grania za 500 zł opublikowaliśmy materiał o wąskim gardle procesora (CPU bottleneck). Poniższy materiał jest świetnym uzupełnieniem wspomnianego klipu. Któregoś dnia do redakcji trafiła po prostu karta Gigabyte GeForce GTX 1080 G1 Gaming 8GB GDDR5X, która w sklepach do nabycie jest za bagatela 3000 zł. Nie mogliśmy się oprzeć pokusie zainstalowania jej w maszynce za „500+”.A nawet jeszcze tańszej niż 500+. W końcu wsadziliśmy kartę za trzy tysiące zł do komputera za 250 zł, bo odchodzą nam przecież koszty wyciągniętej karty graficznej R7 250X, która stanowiła połowę ceny zestawu. Z drugiej strony… musimy doliczyć cenę dodatkowego zasilacze. OK – zostańmy przy wersji „do komputera za 500 zł wsadzamy grafikę za trzy tysiące zł”.[yt=https://www.youtube.com/watch?v=TlUaOqCeACc]Rezultat? Chyba się domyślacie. Ciekawie jednak wypadł Wiedźmin 3, jako iż tytuł nie jest mocno procesorowy wzrost liczby klatek dało się zauważyć, co sprawdzicie w materiale, ale czy te kilkadziesiąt klatek warte jest trzech tysięcy? Nie. Od razu zaznaczymy, że jest to materiał humorystyczny. Jeśli 800 zł na kartę graficzną, to za dużo, sprawdźcie jakie są możliwości kart graficznych których cena nie przekroczy 500 zł. Więcej na ten temat znajdziecie w materiale 5 kart graficznych do 500 zł, które poradzą sobie z nowymi grami w FullHD.
Krzysztof Fiedor Krzysztof Fiedor
Eksperyment: składamy komputer do grania za 500 zł. Czy to możliwe?

Eksperyment: składamy komputer do grania za 500 zł. Czy to możliwe?

Kiedy opublikowaliśmy materiał z propozycją komputera do grania za 2000 zł, wielu widzów podniosło lament, według nich na komputerze za taką cenę nie da się grać. Da się, co zresztą pokazaliśmy. Trochę na przekór, następną konfiguracją jaką Wam pokazaliśmy był komputer za 1000 zł – i znów polały się łzy. Nie pozostało nam nic innego (bo złośliwi jesteśmy), jak złożyć komputer za połowę tej kwoty. Warto obejrzeć nasz materiał, bo efekt końcowy zaskakuje. Na pytanie zadane w tytule odpowiadamy: TAK, ale…[wppl=2017023]Nie wiesz co zrobić z 500 Plus...Jeśli nie skusiliście się, aby kliknąć na znaczek Play i dziwią Was ceny podane poniżej, to wyjaśnijmy – wszystkie części w naszym zestawie są używane. Jednak podczas ich gromadzenia nie bawiliśmy się w licytację czy ryzykowanie z tzw. sprzętem o stanie „nieznanym”. Kupowaliśmy tylko sprawny/sprawdzony sprzęt za konkretną kwotę. Oznacza to zatem, że części te można nabyć nawet jeszcze taniej, np. na drodze licytacji.[img=ceny_v1b]Alternatywna maszynka za 500 złMateriał główny to jednak tylko część pierwsza, nasza konfiguracja pokazuje pazurki dopiero w klipie uzupełniającym, umieszczonym poniżej. Ta alternatywna konfiguracja radzi sobie nawet z nowymi grami w rozdzielczości 1920×1080 przy średnich detalach. [wppl=2017031]Czy to szczyt możliwości naszego zestawu? Nie. Już teraz zapowiem kolejny materiał, który ukaże się prawdopodobnie jeszcze w styczniu, a w materiale pokażemy jak komputer spisuje się po zamianie starej karty graficznej na coś nowszego. Musimy się tutaj trochę nagimnastykować, bo wsadzenie pierwszego lepszego GeForca z nowej serii nie załatwi sprawy. Musimy bowiem uważać na TDP karty, które nie może (nie powinno) przekroczyć 150 W, co jest wykonalne, dlatego zachęcamy do subskrypcji naszego kanału na YouTube, aby nie przegapić materiału.[img=ceny_alt]Na tym jednak nie koniec, bo na maszynkę wgramy jeszcze SteamOS i zobaczymy jak konfiguracja radzi sobie pod kontrolą systemu od Valve. Cały czas pracujemy też nad materiałem odnośnie legalności używanego Windowsa, jak tylko doszlifujemy wszystkie szczegóły z Microsoftem, podzielimy się informacjami. CPU Bottleneck, czyli nawet najlepsza karta graficzna nie ożywi trupaOdsyłamy jeszcze do materiału o tzw. CPU Bottleneck, czyli nieprzyjemnym zjawisku, które występuje w pierwszej iteracji naszego komputera do grania za 500 zł. Warto poświęcić kilka minut na zapoznanie się z tym poradnikiem, może on zaoszczędzić sporo pieniędzy na zbędny upgrade komputera. Programy jakich używamy to MSI Afterburner oraz GPU-Z.[wppl=2016989]Kupiłeś kota w worku, to teraz zajrzyj mu pod ogonPierwszą rzeczą jaką powinno się zrobić po zakupie używanego sprzętu, to sprawdzenie czy faktycznie jest w „100% sprawny” jak zapewniał sprzedawca. Oprócz wizualnej inspekcji (np. wybite kondensatory na płycie głównej) warto zaopatrzyć się w odpowiednie programy – i tak: darmowy MemTest86 przetestuje kości RAM, HD Tune w wersji darmowej powie Wam czy dysk twardy jest bez błędów (alternatywą jest CrystalDiskInfo), temperatury na procesorze sprawdzicie malutką aplikacja Core Temp, a po kilku cyklach testu FireStrike z pakietu 3D Mark, będziecie wiedzieć czy nabyta karta graficzna wyświetla jakieś artefakty.[img=hdtune1]OMG, znowu AMD...Dlaczego nie Intel? Cóż, jak przekonacie się po obejrzeniu materiału, skorzystaliśmy z furtki, jaką zostawiło AMD dla gniazd AM3b/AM3+. Dzięki temu przestarzałego Athlona 2 X2 zamieniliśmy na jeszcze akceptowalny procesor z serii FX. Jest to naprawdę niezły skok, który przy wariancie intelowym nie był możliwy przy tak skromnym budżecie. Owszem, w LGA775 wciśniemy jakiś Core2 Extreme, ale finansowo nie będzie to opłacalne. AMD w tym segmencie wyraźnie prowadzi, ale to nie oznacza, że się poddaliśmy, już śledzimy sytuację na rynku wtórnym procesorów od Intela i jak tylko uda się nam złożyć coś sensownego, to oczywiście się tym z Wami podzielimy.[img=klatki]W przypadku karty graficznej również zdecydowaliśmy się na rozwiązanie AMD, i to z dwóch powodów. Po pierwsze karty Nvidii trzymają cenę i w budżecie do 250 zł jakie mieliśmy na grafikę, trudno było znaleźć coś sensownego. Najlepsze „zielone” karty jakie znaleźliśmy, to albo GTX 560 albo GTX 650. Po drugie, budżet nie był naszym jedynym ogranicznikiem, musieliśmy też uważać na TDP karty – 150W to absolutne maksimum.Na koniecNas ograniczał zadany budżet, ale jeśli macie w portfelu nieco więcej gotówki, to możecie:Nie kupować małego i używanego dysku twardego. Nowy dysk o pojemności 1TB to wydatek rzędu 200 zł.Dokupić kartę z portami USB 3.0 na slot PCIe. Koszt to zaledwie 30 zł.Dokupić używany napęd optyczny. Nagrywarki DVD ze złączem SATA dostępne są już od 10 zł.Nie kupować czterech kości RAM po 2 GB, zamiast tego lepiej nabyć dwie kości po 4 GB. Cena może wynieść nawet dwa razy więcej niż wariant 4x2 GB.Zamiast najsłabszego procesora z serii FX, rozważyć zakup mocniejszego, ale z TDP maksymalnie 95W, np. FX-6100 (nowy kosztuje ok. 400 zł).Kupić solidną kartę graficzną. Już wkrótce opublikujemy materiał w którym do maszynki wsadzimy coś nowszego, w pamięci mając cały czas nasz skromny zasilacz.[img=bf1msi]Możliwości komputera za 500 zł zdziwiły nawet nas, szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się gorszych wyników. Nie czarujmy się jednak, bitcoinów za wiele tym zestawem nie wykopiecie, a i Geralt jakiś taki mniej wyraźny po wyłączeniu wielu efektów graficznych. Jeśli dysponujecie większym budżetem sprawdźcie nasze propozycje komputerów do grania na rok 2017.