Pecetowa nostalgia: co napędza modę na retro PC?
Moda na retro nie ustaje. Elektroniczna estetyka lat 80- i 90-tych nie jest być może mainstreamem, ale wysyp „klasycznych” wersji konsol (wykorzystujących emulację), niesłabnąca popularność gier typu arcade oraz oszałamiające ceny wszelkich staroci na Allegro to dowody na to, że na tęsknocie da się zarobić. Nostalgia nie dotyczy wyłącznie wymarłych komputerów i architektur, jak Amiga, Commodore czy Sinclair Spectrum, ale także zwykłych pecetów. Może się to wydawać zaskakujące. O ile np. komputer Atari ST lub konsola GameCube to urządzenia niepodobne do niczego, co jest dziś w użyciu (i dodatku potrafi sprawiać problemy z emulacją), to stary pecet jest po prostu poprzednią iteracją dzisiejszych urządzeń. Czy to oznacza, że retro-PC jest jedynie „tym samym, tylko gorzej”? Czy w świetle powolnej ewolucji standardu PC, da się w ogóle postawić granicę między retro, a nowoczesnością? I za czym tak naprawdę tęsknimy, sięgając po stare pecety?