felieton (strona 11 z 25)

Dlaczego Windows 10 ma takie problemy z jakością?

Dlaczego Windows 10 ma takie problemy z jakością?

Po kilku miesiącach batalii, wreszcie udało się wydać końcową wersję wydania 1809 systemu Windows 10. Poważne, acz ograniczone w swoim oddziaływaniu problemy związane z utratą danych doprowadziły do szeregu opóźnień i sporej draki wizerunkowej. Co gorsza, to kolejna wpadka z opóźnieniami premiery wydania Windows 10: wersję 1803, czyli "kwietniową", udało się ukończyć dopiero w maju. Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie - co takiego strasznego dzieje się w procesie wydawniczym Microsoftu, że aż tak trudno jest im ukończyć kolejne kompilacje? Za wzór do naśladowania przytacza się między innymi program Google Chrome, który niemal do perfekcji opanował politykę "ciągłej integracji". Dzięki temu nawet kanał Canary, w którym publikowany jest ostatni kompilujący się stan głównej gałęzi, dostarcza program wystarczająco stabilny do codziennej pracy. Wielu komentatorów bezlitośnie konstatuje, że Microsoft jest dziś najwyraźniej niezdolny do dostarczenia oprogramowania spełniającego elementarne normy jakości. Złośliwi dodają, że być może nigdy nie był... Zapominają oni jednak o pewnym przykładzie sprawnie działającej Ciągłej Integracji rodem z Microsoftu: pakiecie Office 365. Gdzie nawet kanał Insider Fast, aktualizujący się ciężkimi paczkami mniej więcej co tydzień, zapewnia bezpieczne i stabilne oprogramowanie. Więc jak to jest? Dlaczego Office może, a Windows nie?
Kamil J. Dudek Kamil J. Dudek