Wasteland 2 — warto było czekać
Gdy w lutym 2012 roku legendarny Brian Fargo ogłosił, że wystartuje zbiórka na kontynuację jego hitu pod tytułem Wasteland z lat osiemdziesiątych, pomyślałem, iż w końcu doczekamy się prawdziwego następcy Fallouta. Dwa miesiące i 3 miliony dolarów później, po rekordowej kampanii crowdfundingowej, wszyscy już wiedzieli, że inXile Entertainment musi zakasać rękawy, aby spełnić obietnicę dostarczenia wielkiego, taktycznego RPG w postapokaliptycznym świecie. Zespołowi zajęło to dłużej, niż pierwotnie planował, ale też z początku Wasteland 2 miał być znacznie krótszy. Z entuzjazmem, lecz i obawą, co do efektu, zasiadłem do gry i... pustkowia mnie wchłonęły.