W ramach walki z dziecięcą pornografią, koncern przeznaczył 5 mln dolarów na działalność NCMEC, Internet Watch Foundation i kilku innych organizacji ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Europy, Australii i Ameryki Łacińskiej. Ponadto Google utworzyło grupę Child Protection Technology Fund, której zadaniem będzie opracowanie skuteczniejszych narzędzi do walki z procederem.
Zanim jednak nowa technologia powstanie, koncern będzie korzystać z własnego mechanizmu hashowania. Mechanizm nie jest nowy — od 2008 r. zdjęcia zawierające dziecięcą pornografię są oznaczane unikatowymi tagami, które są rozpoznawane przez maszyny obliczeniowe Google. Jeśli podczas indeksowania stron internetowych natrafią na kopię znanych już fotografii, zdjęcie jest usuwane z wyników wyszukiwania, a zawierająca je strona trafia na listę podejrzanych. W ten sposób koncern chce w ciągu najbliższego roku zbudować bazę zdjęć, którą następnie udostępni innym firmom z branży IT, stróżom prawa i organizacjom charytatywnym z całego świata. W ten sposób firma chce zacieśnić międzynarodową współpracę, ułatwić przepływ informacji i szybciej reagować na kolejne próby umieszczania w Sieci nielegalnych zdjęć.