Shin Megami Tensei: Persona
Z doświadczenia wiem, że porywanie się na projekt odświeżenia gry, która ma na karku już dobre kilkanaście lat, dosyć często daje niezmiernie marne rezultaty. Ryzyko fiaska rośnie w szczególności, gdy twórcy postanawiają pójść po najprostszej linii oporu i zamierzają jedynie podciągnąć w kilku miejscach rozdzielczość, dorzucić garstkę bonusów, a następnie liczą, że taki minimalny nakład pracy przyniesie konkretny zysk. Niestety, ale przykładem takiego właśnie działania jest wydane niedawno na europejskim PlayStation Network zamierzchłe dzieło Atlusa na PlayStation - Shin Megami Tensei: Persona. W porównaniu z takim Final Fantasy Tactics, ta pozycja zdecydowanie nie została łagodnie potraktowana przez upływający czas...