Dawno, dawno temu żyła sobie piękna księżniczka... A nie, moment, to nie ta bajka. Zacznijmy raz jeszcze - dawno, dawno temu gry stanowiły dla odbiorcy wyzwanie, pamiętacie jeszcze te złote czasy? Lata bez niezliczonych punktów kontrolnych, opcji zapisu stanu w każdej chwili, paska życia regenerującego się samemu, z utrudnieniami będącymi prawdziwymi przeszkodami? Czytając zapowiedzi Team Meat o powrocie do takich klimatów w ich historii pewnego ruchliwego, mięsnego kawałka, myślałam sobie jedynie "przypuszczam, że wątpię". Ale platformówki zawsze są dla mnie w cenie, także w Super Meat Boya zdecydowałam się zainwestować trochę na ślepo, zwłaszcza że w promocji "premierowej" ekipa zeszła ze standardowego 1200 MSP do 800. Skusili mnie. Powiem jedno - to nie jest pozycja dla ludzi nerwowych.