Przykro mi, winę za rosnące ceny elektroniki ponosimy my sami – konsumenci
Zbyt drogi – to określenie bardzo często pojawia się w komentarzu do premiery nowego sprzętu, czy to smartfonu czy czegokolwiek innego. I cóż, trudno się temu dziwić, skoro patrząc przekrojowo, ceny poszczególnych urządzeń rosną wraz z premierą kolejnych modeli. Abstrahując od inflacji i kursów walut, sami producenci sukcesywnie podnoszą poprzeczkę. Naiwny jest jednak ten, kto uważa, że statystyczny konsument nie ma na podwyżki cen żadnego wpływu. Wprost przeciwnie – sami sobie, jako klienci, wytyczyliśmy właśnie taką ścieżkę i konsekwentnie nią podążamy.