Mały pożytek z DX12, a może nawet straty. Vulkan się bardziej opłaca?
DirectX 12 miał zrewolucjonizować rynek gier. Pierwszetechnologiczne dema pokazywaływzrost wydajności GPU o nawet 60% a zmniejszenie zużycia energiiCPU o 50% i GPU o 20% – przynajmniej dla zintegrowanych grafikIntela. Wprowadzone w D3D12 zmianyw architekturze uzasadniały taki wzrost wydajności. A potem,gdy pojawiło się Windows 10, i pierwsze gry wykorzystujące noweAPI, okazało się, że właściwie to nic specjalnego się niestało. Ani pożytku wielkiego z DX12, ani też specjalnych powodów,by w niego inwestować. A w dodatku na horyzoncie pojawił siękonkurent, który nie tylko wydaje się być technicznie lepszy odnowego microsoftowego API grafiki, ale też działa praktyczniewszędzie.