Nexus 5 — test i recenzja smartfonu od Google
No i stało się nieuniknione. Zarzekałem się, że tego nie zrobię, że nie jest mi to do niczego potrzebne, że przecież nie ma racjonalnego wytłumaczenia takiego kroku… Napisałem nawet artykuł, który jasno mówił, że w takim przypadku, jak mój, nie ma to większego sensu. Niemniej, zmieniłem używanego od kilku miesięcy Nexusa 4 na nowy model, Nexus 5. Z czego to wynikało? Nieco z ciekawości, nieco z chęci zapoznania się z kolejnym urządzeniem z tej serii. Nexusy już jakiś czas temu zupełnie mnie oczarowały i w świecie Androida uważam je za swoisty wyznacznik tego, jak można robić sprzęt tego typu naprawdę dobrze. Oczywiście nie są to urządzenia idealne, w Polsce zaraz po premierze na dodatek trudno dostępne. Budzą one jednak spore emocje za sprawą tego co oferują: najczęściej sporo więcej niż konkurencja, przede wszystkim pod względem wydajnościowym, bo nie mamy tutaj kuli u nogi w postaci nakładek producenta.