Centralny rejestr właścicieli bitcoinów – Komisja Europejska w ten sposób skończy z anonimowością

Centralny rejestr właścicieli bitcoinów – Komisja Europejska w ten sposób skończy z anonimowością27.07.2016 09:45
Centralny rejestr właścicieli bitcoinów – Komisja Europejska w ten sposób skończy z anonimowością

Jednym z głównych powodów, dla których bitcoiny podbiłInternet, była ich relatywna anonimowość. Oczywiście każdatransakcja zostaje zapisana w łańcuchu bloków na wieczność –jednak kompetentni użytkownicy, korzystając z mrowia pseudonimowychkont, mikserów i giełd są w stanie transakcje z wykorzystaniem tejkryptowaluty uczynić nie mniej anonimowymi, niż operacje gotówkowe.Ta zaleta była jednak cierniem w oku zarówno władz państwowychjak i instytucji finansowych. Te pierwsze nie mogły być przychylneczarnorynkowym zastosowaniom, te drugie doceniając techniczne zaletyprotokołu Bitcoin niepokoiły się o bezpieczeństwo prawne. Teraz,gdy tematyka czarnego rynku i finansowania terroryzmu znów jest naustach wszystkich, Komisja Europejska zamierza raz na zawsze skończyćz anonimowością bitcoinów i innych „wirtualnych walut”.

Zaproponowana przez Komisję dyrektywa przewiduje powołanie m.in.centralnej bazy danych dla użytkowników wirtualnych walut, którazawierałaby zarówno tożsamości ich użytkowników, jak i adresyich portfeli. Do tej bazy danych miałyby dostęp organy skarbowe ikontrolne państw członkowskich. Byłoby to rozszerzenie regulacjiprzyjętych w maju 2015, które zwiększyły skuteczność walki zpraniem brudnych pieniędzy w Unii Europejskiej.

Już w lutym tego roku Komisja Europejska przedstawiła planzaostrzenia walki z finansowaniem terroryzmu, w którym skupiono sięna dwóch aspektach – śledzenia funduszy i blokowania ichtransferu oraz niszczenia źródeł przychodu, z których terroryścimogliby korzystać, zarówno legalnych jak i nielegalnych. Plany temiały się stać częścią czwartej dyrektywy w sprawieprzeciwdziałania korzystania z systemu finansowego w celu praniapieniędzy oraz finansowania terroryzmu, a ich najważniejszączęścią było objęcie nadzorem transakcji z użyciem kryptowalut.W maju propozycja została poparta większością głosów (541 do51, przy 11 wstrzymujących się) przez Parlament Europejski.

Warto zapoznać się z definicją „wirtualnych walut” wrozumieniu dyrektywy: są to cyfrowe reprezentacje wartości,niewydane przez bank centralny ani żadną państwową organizację,niekoniecznie powiązane z legalnymi walutami, lecz akceptowane przezosoby prawne i fizyczne jako środki płatności i mogące byćprzekazywane, przechowywane i sprzedawane drogą elektroniczną.

Poprawki ustanawiają wspólne dla całej Unii ramy prawne, któremiałyby pozwolić na bardziej innowacyjne i bezpieczniejsze usługipłatności i handlu elektronicznego. Komisja Europejska podkreśla,że rozwiązań takich nie można przyjmować na poziomie krajowym,gdyż biorąc pod uwagę międzynarodową naturę zagrożeniaterrorystycznego, ich skuteczność wymaga wdrożenia na poziomiecałej Wspólnoty. Nie należy się obawiać niekorzystnego wpływutakich działań na rynek – ich treść została skonsultowanazarówno z instytucjami państwowymi, jak i przedstawicielami sektorafinansowego, operatorami płatności, Europolem, organizacjamikonsumenckimi i firmami zajmującymi się wirtualnymi walutami.

Aby efektywnie monitorować transakcje za pomocą kryptowalut,wszystkie firmy i instytucje kontrolujące dostęp do nich, wszczególności giełdy i operatorzy portfeli, zostaliby objęciwymogami wspomnianej czwartej dyrektywy. Pozwoliłoby to rozwiązaćproblem ze śledzeniem podejrzanych transakcji i zapewniło dostępna czas do informacji o nich organom śledczym i kontrolnym. Doceloworozwiązałoby też problem braku dostępu organów śledczych ikontrolnych do tożsamości właścicieli wirtualnych kontkryptowalutowych, poprzez jak to określono, dobrowolnesamoujawnienie użytkowników wirtualnych walut.

Komisja podkreśla, że anonimowość jest wadą kryptowalut, anie ich zaletą, i popularność kryptowalut nigdy nie wzrośnie,jeśli będą mogły one być wykorzystywane do celów przestępczych.Autorzy poprawek przyznają zarazem, że nie rozwiązują one wcałości problemu anonimowości transakcji za pomocą walutwirtualnych, ponieważ użytkownicy mogą prowadzić transakcje takżebez platform wymiany lub (sic!) portfeli.

Można się spodziewać, że zainteresowana bitcoinami branżabankowa oraz współpracujące z nią startupy fintechu z radościąprzyjmą nowe regulacje. Sami użytkownicy? No cóż, biorąc poduwagę odczuwalny poziom niekompetencji technicznej autorów poprawekoraz potencjał wzmacniania anonimowości, chyba jakoś sobieporadzą. W końcu mamy już rozproszoną giełdę Bitsquare,której monitoringiem nikt nie obejmie – to po prostu kawałekotwartego oprogramowania, który może zainstalować sobie każdyzainteresowany.

Programy

Aktualizacje
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (55)