Motorola MOTOLUXE — Prawie jak żyletka

Strona głównaMotorola MOTOLUXE — Prawie jak żyletka
25.05.2012 16:44

Motorola MOTOLUXE XT615 jest modelem często nazywanym tańszą wersją RAZR-a. Za pół ceny RAZR-a możemy mieć telefon prawie tak samo dobry… Niestety, jak to mówią, „prawie robi różnicę”, choć w tym przypadku nie było wcale źle.

350015564888041409

Obudowa telefonu robi świetne wrażenie, jest elegancka, odporna na zarysowania i, moim zdaniem, po prostu ładna. Szkoda, że Motorola nie darowała sobie umieszczania błyszczących elementów. Bryłę łamie jeszcze siatka głośnika, ozdobna osłonka wokół obiektywu i wciąż niezrozumiała dla mnie dziura koło diody powiadomień (czerwona gdy kończy się bateria, żółta podczas ładowania, niebieska kiedy czekają nowe wiadomości). Otwór jest wycięty tak, żeby było wyraźnie widać diodę z przodu telefonu i żeby łagodnie przeświecała z tyłu i choć to może być dziełem przypadku, uważam to za dużą zaletę obudowy tego telefonu. Dodatkowo można przez nią przewlec wstążkę o szerokości około 1,5cm (nie wiem po co, po prostu można ;)). Obudowa ma wymiary 117.7 x 60.5 x 9.8 mm, ale telefon wydaje się cieńszy, niż jest w rzeczywistości. Urządzenie jest ponadto dość lekkie — jedynie 123,6 gramów. Do telefonu dołączony został, poza kablem USB i ładowarką, całkiem przyzwoity zestaw słuchawkowy — daleko mu do słuchawek przeznaczonych do muzyki, ale radio i rozmowy brzmią na nim dobrze.

Wyświetlacz jest kolejnym elementem urządzenia, który uważam za jego zaletę. Na ekranie TFT o przekątnej mierzącej 4 cale wyświetlany jest obraz o rozmiarze 480 x 854 pikseli. Gęstość wynosi około 245 pikseli na cal, co nie jest może imponujące, ale doskonale prezentuje się w każdych warunkach. Wyświetlacz nawet w ostrym słońcu jest czytelny, mimo że jego podświetlenie nie należy do najmocniejszych i mimo błyszczącej powłoki. Dodatkowo, wyświetlacz wydaje się nie obciążać szczególnie baterii — mająca 1390 mAh bateria pozwala spokojnie korzystać z telefonu przez 2-3 dni. Nie bez znaczenia dla baterii jest również w miarę mało wymagający, jednordzeniowy procesor Qualcomma taktowany z częstotliwością 800 MHz oraz układ graficzny Adreno 200, który jest moim zdaniem słabym punktem tej konstrukcji. Ponadto znajdziemy tu również bardzo dobry odbiornik FM z RDS, GPS, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy oraz cyfrowy kompas. 1GB wbudowanej pamięci można rozszerzyć kartą microSD.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

System na tym telefonie to Android 2.3.7 ze sprawiającą wrażenie lekkiej nakładką Moto Switch UI 2.0. Nie znajdziemy to prawie żadnych fajerwerków — jedynie kilka widżetów i niezbędne aplikacje. Całość mogłaby działać szybciej. Na co dzień korzystam z telefonu o podobnej konfiguracji, ale z ciut mocniejszym układem graficznym, na którym wszystko działa nieco płynniej. Przyznam, że miałam spore problemy z klawiaturą ekranową, która lubiła się „zawiesić” przy pisaniu w jakiejś bardziej wymagającej aplikacji. Ponadto, układ zaprojektowany przez Motorolę utrudnia dostęp do przecinka, przez co przez większość okresu testowego porozumiewałam się ze znajomymi krótkimi zdaniami prostymi.

Jeśli chodzi o widżety, moje zainteresowanie wzbudziły szczególnie automatycznie uzupełniające dane kolekcje najpopularniejszych aplikacji i najczęściej używanych kontaktów. Kontakty i aplikacje można umieszczać w nich również samodzielnie. Poza tym znajdziemy tu podstawowe kontrolki i nieduży zegarek.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Bardzo przyjemnym elementem jest również animowana prognoza pogody, którą widzimy po tapnięciu na zegarek z ekranu głównego — chmurki przesuwają się po ekranie, pada deszcz… niby nic szczególnego, ale ładne. Bardzo podoba mi się również ekran blokowania, z poziomu którego możemy przejść również do aparatu lub wyciszyć telefon… i oczywiście dostarczone przez Motorolę tapety.

Zaskoczeniem był dla mnie odtwarzacz Music+, który poza odtwarzaniem utworów z karty microSD, automatycznie znajduje okładki płyt, wyświetla tekst piosenki w trakcie odtwarzania, znajduje podobne utwory i prezentuje na mapie innych użytkowników, dodając element społecznościowo-geograficzny do słuchania.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Aparat nie jest rewelacyjny, ale w modelu tego typu nie jest to zaskoczeniem. 8-megapikselowy aparat został doposażony w diodę doświetlającą i automatyczne ustawianie ostrości. Aplikacja do robienia zdjęć nie ma wielu możliwości, choć cenię sobie redukcję „mrugania” świateł (żarówek, świetlówek itp.).

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Gdyby nie to, że system mógłby działać nieco płynniej, uznałabym ten telefon za bardzo dobry model. Cena nie jest wygórowana, a konstrukcja, ekran i czas działania na baterii są warte uwagi. Jeśli więc ktoś szuka eganckiego i praktycznego telefonu w dobrej cenie, a nie potrzebuje kilkunastu rdzeni — Motorola MOTOLUXE XT615 jest warta rozważenia.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (26)