Trzydzieści lat temu rozpoczęto prace nad Windows. Czy potrzebujemy następcy?
Na przełomie października i listopada 1988, do siedziby Microsoftu przyjechał Dave Cutler, zatrudniony w sierpniu i wynajęty do rozpoczęcia prac nad systemem operacyjnym nowej generacji. Ten osobliwy nabytek od samego początku nie pasował do klimatu firmy-właściciela MS-DOS. Członkowie zespołu Cutlera – bo zażądał on zatrudnienia również swoich znajomych z legendarnej firmy Digital – uparcie odmawiali integracji z procedurami, priorytetami i duchem nowego pracodawcy. Przez długi czas wydawało się, że cokolwiek stworzy Cutler, będzie drastycznie odmienne od wszystkich pozostałych produktów, „płacących rachunki za prąd” w Microsofcie: MS-DOS, Windows, Word i Excel oraz Xenix. Od niektórych z kolei miało być odmienne z założenia. Przede wszystkim mowa tu o OS/2.