Angry Birds: kryzys mikropłatności czy przeinwestowanie?

Firma Rovio zadecydowała o usunięciu gry Angry Birds ze Sklepu Play. Jej obecność miała sabotować zyski z innych, nowszych gier. Nowe instalacje będą zatem niewykonalne w oficjalny sposób. Czy takich przypadków będzie więcej?

Angry BirdsAngry Birds
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Kamil J. Dudek
Kamil J. Dudek

Warto nadmienić na początek, o czym wspomniał już Miron na Komórkomanii, że Rovio nie będzie odinstalowywać gry z telefonów, na których jest już obecna. Chodzi "jedynie" o to, że oryginalne wydanie gry było zbyt dobre, by przechodzić na nowsze. W rezultacie, inwestycje szły w nowe gry, a pieniądze - mniejsze - przychodziły z reklam i płatnych dodatków w tej starej. Wskutek tego, inwestycja nie zwracała się, a Rovio sabotowało samo siebie, "zbyt dobrym produktem".

Wycofany software

Czym takie zachowanie różni się od zwykłego wycofania produktu ze sprzedaży? W przypadku oprogramowania posiadanego na fizycznych nośnikach, nikt nie uniemożliwia instalacji po zakończeniu wsparcia... o ile program nie wymaga zewnętrznego serwera licencjonowania albo choć jednorazowej aktywacji. A takich przypadków jest sporo: Adobe, Autodesk i Microsoft robią tak od bardzo wielu lat. "Namacalność" oprogramowania ma małe znaczenie.

O ile aplikacje w chmurze są widoczne dla użytkownika w trybie ciągłym i nie wiadomo, kiedy wdrożono nową ich wersję, klasyczne oprogramowanie, ze swojej natury, występuje w postaci wersjonowanej. Office 365 też: co dwa lata "migawkę" rozwoju pakietu Microsoft wlewa do pudełka i sprzedaje jako wersję "wieczystą" - z pięcioletnim wsparciem i aktywacją.

Czy warto kupić kontroler TourBox Elite?

Mimo nieobecności na rynku i (potencjalnie) wyłączenia serwera aktywacji, wersjonowane oprogramowanie prędzej czy później ktoś zmusi do, naruszającego licencję, działania samodzielnego. Jeżeli takie jest źródło zastrzeżeń wobec usuwania aplikacji, to jest to argument na bakier z etyką.

Tymczasem istnieją inne powody do marudzenia. Angry Birds nie znikną, mirrorów z plikiem APK są dziesiątki, a istniejące instalacje są nienaruszone. Rovio (wraz z użytkownikami zresztą) powinno sobie zadać inne pytanie - dlaczego nie są w stanie wydać nowej wersji, która przebiłaby pierwszą? Jeżeli naprawdę Angry Birds jest grą idealną, to porwanie się na tworzenie nowych odsłon było błędem.

Pecetowa perspektywa

A mamy tu do czynienia z apką na telefon. Zrozumiałym jest, że np. Microsoft nie może wciąż wydawać i utrzymywać Windows 7, bo produkt ten nie zarabia na siebie i nie spłaca zespołu zajmujących się nim inżynierów. Ale Angry Birds jest finansowane z reklam i zakupów w aplikacji! Jeżeli nowe produkty nie przyciągają użytkowników, należy rozbudowywać stare, sprawdzone.

Ale Rovio stoi przed innym problemem. Owszem, postawienie na pierwszą grę pozwoliłoby na dalszy strumień zysków - ale adekwatny dla twórców jednej gry. Tymczasem firma ma ich znacznie więcej. Pierwszych Angry Birdsów w pojedynkę nie da się zatem "wydoić" na tyle, by spłacić pozostałe. Zresztą, model w którym jeden produkt płaci za resztę jest zniechęcający dla inwestorów.

Dlatego Rovio ma dwie główne opcje - skurczyć się, ponownie, i oprzeć swój model na jednym produkcie, albo rozwijać się i likwidować problemy stojące na drodze do zarobienia na swoich produktach. Tak się składa, że jednym z tych problemów okazało się samo Rovio.

To nie jest dobry znak. Jeżeli krok ten nie pomoże, firma i tak ucierpi i w konsekwencji będzie musiała się wycofać. Trudno obiektywnie ocenić, czy wynika to niższej jakości nowych produkcji, czy z przesady w reklamach i mikropłatnościach. A te nie są czymś ograniczonym do telefonów - pojawiają się w grach na PC. Póki co np. Office nie prosi o dopłatę za czcionki, ale kto wie...

Będzie gorzej?

Czy Angry Birds to jedyna gra zarabiająca na siebie w taki sposób? Rzecz jasna - nie. Takich produktów są tysiące. Być może nie zaszkodzi rozejrzeć się po swoim telefonie, by je znaleźć?

Zawsze istnieje ryzyko, że jakiś biznes nie wypali i aplikacja "złoży się". Robił tak wszak nawet Google, i to nieraz. Tu chodzi o coś innego - aplikacje o modelu biznesowym, który skazuje je na posiadanie daty ważności. Tym razem chodzi o grę. Czy podobne decyzje zaczną zapadać w kwestii "poważniejszych" aplikacji? Czas pokaże.

Wybrane dla Ciebie
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀