Przegląd wirusów z redakcyjnej skrzynki pocztowej
Wydaje się, że z biegiem lat złośliwe oprogramowanie ewoluuje. Że dzisiejsze antywirusy są niezwykle złożonymi programami, które muszą naprawdę ciężko pracować, by z akceptowalną skutecznością łapać coraz bardziej przebiegłe szkodniki. Owszem, złożoność malware’u rośnie. Ale jednocześnie wciąż w obiegu znajdują się wirusy bazujące na zupełnej naiwności i ślepocie użytkowników. W tej materii jest dziś niemal tak samo, jak przed wiekami: jedyne, co się zmieniło, to spadek popularności i zniknięcie programu Outlook Express. Pytanie „jakim cudem ktokolwiek się na to nabiera?” było aktualne w roku 2000 i można je z powodzeniem zadawać dalej, osiemnaście lat później. Zapraszamy na przegląd wirusów z redakcyjnej poczty.