Jak zwracają uwagę specjaliści, taka liczba nowych próbek szkodliwych aplikacji oznacza, że każdego dnia złośliwe oprogramowanie rozpoznawane jest średnio prawie 12 tysięcy razy. Popularność szkodliwych aplikacji właśnie na Androida nie powinna być zaskoczeniem. Analitycy podają, że 8 na 10 osób korzystających ze smartfonów na świecie ma urządzenie właśnie z systemem operacyjnym Google'a. Jednym z głównych powodów, dla których skala zagrożenia jest niepokojąca są z kolei pomijane kluczowe aktualizacje bezpieczeństwa.
Specjaliści zwracają uwagę, że dobre zmiany w zakresie aktualizacji przynosi implementacja Projektu Treble. To nowe podejście do dostarczania łatek, które zadebiutowało wraz z Androidem 8 i pozwala producentom szybciej zapewniać wsparcie do swoich produktów. Niestety, ta zmiana w obliczu całego rynku jest wciąż mało zauważalna. Jak podkreśla G DATA, z Androida 8 korzysta tylko około 1 na 5 smartfonów, a nowszy Android 9 Pie trafił dotąd na mniej niż 0,1 procent sprzętów.
Kluczem do sukcesu ma więc być poświęcenie przez producentów smartfonów większej uwagi aktualizacjom. Jak podaje G DATA opierając się na raporcie technologicznym serwisu The Verge, zmiany w tym zakresie powinny być widoczne już niedługo, dzięki nowym zapisom w umowach Google'a z producentami urządzeń. Twórcy Androida zobowiązują się w nich dostarczać łatki co najmniej przez dwa lata od premiery sprzętu, w tym w pierwszym roku co najmniej czterokrotnie.
WIDEO
Zasady te nie mają jednak zastosowania do wszystkich modeli. Po pierwsze dotyczą tylko tych urządzeń, które pojawiły się na rynku po 31 stycznia bieżącego roku, a dodatkowo mają zastosowanie tylko do tych modeli, które zostały aktywowane przez co najmniej 100 tys. użytkowników. Oznacza to, że mało popularne smartfony mogą być aktualizowane rzadziej.