Polskie startupy poruszone szkalującym artykułem. Czy jednak biznesową aspiracją ma być płacenie ZUS-u?
Na łamach Dziennika: Gazety Prawnej oraz portalu Forsal.plpojawił się artykuł p. Sylwii Czubkowskiej, który wywołałprawdziwą burzę w środowisku polskich startupów. Dziennikarce niespodobała się zaczerpnięta wprost z Doliny Krzemowej dynamika iforma prowadzenia startupowych przedsięwzięć – określiła jemianem „bańki spekulacyjnej”, zadając retoryczne pytanie otermin tej bańki pęknięcia, oskarżając o wirtualne wyceny,naciąganie inwestorów i „startupowanie dla samego startupowania”,pojmowane po prostu nie jako sposób na wejście w biznes, lecz stylżycia. Tym rozkapryszonym startupowym „księżniczkom” autorkaprzeciwstawiła prawdziwe, porządne, tradycyjne firmy, które walcząo klientów i zarabiają pieniądze, dając czytelnikom wyraźnie dozrozumienia, po czyjej jest stronie, co jest jej wstrętne, a cogodne pochwały. W zasadzie to można byłoby tekst p. Czubkowskiejuznać za tanią prowokację, jak to się mówi, low quality bait,tyle jednak, że przynęta chwyciła – i czołowi polscystartupowcy wypowiedzieli w tej kwestii na łamach internetowej prasysporo gorzkich słów. Czyżby mimo wszystko w sercu ktoś jeszczewierzył w laborystyczną teorię wartości pracy?